Nagrody miesięcznika „Teatr” wręczone
Pantomima niemal bez słów, powieść Eriki Jong przeniesiona na scenę TR Warszawa, aktor przemawiający wprost do widzów i trzygodzinny spektakl o dwóch kobietach na niebieskiej wykładzinie: tak wygląda sezon 2025/2026 według miesięcznika „Teatr”. Wydawane przez Instytut Książki pismo przyznało Nagrodę im. Konrada Swinarskiego za reżyserię – przyznawaną od 1976 roku – dwie Nagrody im. Aleksandra Zelwerowicza dla aktorki i aktora (od 1984) oraz Nagrodę Specjalną. W poniedziałek 28 września w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie wręczono je laureatom. O werdykcie zdecydowali Dominik Gac, Dariusz Kosiński, Joanna Krakowska, Tomasz Plata, Katarzyna Tokarska-Stangret, Adrianna Wolińska i Maryla Zielińska.
Nagrodę im. Konrada Swinarskiego otrzymała Anna Karasińska za Wieczne rodeo we Wrocławskim Teatrze Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego (premiera 26 czerwca 2026). Jak zauważa w recenzji Dariusz Kosiński, członek jury, znana z językowej wrażliwości autorka niemal całkiem zrezygnowała tym razem ze słowa. Dziesięcioro wykonawców i wykonawczyń przez 80 minut opowiada ciałem i mimiką, w pustej przestrzeni, w czterech wyraźnie oddzielonych sekwencjach. Widownia się śmieje, ale krytyk wyczuwa pod tym śmiechem smutek – i to napięcie między jednym a drugim uznaje za największą siłę spektaklu.
Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza dla najlepszej aktorki dostała Marta Nieradkiewicz za rolę Isadory Wing w Strachu przed lataniem w reżyserii Weroniki Szczawińskiej (TR Warszawa). Do spektaklu według powieści Jong dołączyła tuż po zakończeniu leczenia onkologicznego. W rozmowie z Katarzyną Tokarską-Stangret mówi, że znalazła w tej roli to, czego wtedy potrzebowała: poczucie wolności i bezczelność wobec życia. Szczawińska wspomina, że gdy zespół szukał nowej odtwórczyni głównej roli, pierwszą osobą, do której chciał zadzwonić, była właśnie ona, ze względu na jej „niepodrabialny styl aktorski”.
Nagrodę im. Zelwerowicza dla najlepszego aktora przyznano pośmiertnie Maciejowi Peście (1983–2026), za dorobek całego życia. Joanna Krakowska w tekście o aktorze przypomina jego 57 ról teatralnych i zauważa, że miał dar zwracania się bezpośrednio do widowni. Trafił w czas, gdy teatr chciał mówić bez czwartej ściany, i został tegoż teatru frontmanem. Najlepiej wychodziły mu monologi: od Suchego Faktu w kieleckiej Joannie Szalonej, Królowej po „uroczego prowadzącego” w You can fail! Porażka show. Statuetkę odebrała jego mama, Jolanta Kuberska.
Nagrodę Specjalną „Teatru” otrzymała Ewa Dziarnowska za This resting, patience. Jak przypomina Tomasz Plata, redaktor naczelny miesięcznika, mieszkająca w Berlinie choreografka pokazała ten spektakl m.in. w Wiedniu, Brukseli, Paryżu, Wenecji i Poznaniu, a jej kalendarz na 2027 rok jest już zapełniony. Plata ocenia, że od czasu największych międzynarodowych sukcesów Lupy i Warlikowskiego nikt z polskiego środowiska sztuk performatywnych nie funkcjonował na takim poziomie (może poza Łukaszem Twarkowskim). W czasie gali Dziarnowska miała zaplanowane występy w Nowym Jorku, więc nagrodę w jej imieniu odebrał Michał Grzegorzek.
O laureatach i ich pracach więcej pisze redakcja „Teatru”:
– Dariusz Kosiński o Wiecznym rodeo: Jedźcie
– Rozmowa z Martą Nieradkiewicz i Weroniką Szczawińską: Hot mess
– Joanna Krakowska o Macieju Peście: Monologi wybrane Macieja Pesty
– Tomasz Plata rozmawia z Ewą Dziarnowską: Jedna z najlepszych rzeczy na świecie



