Przejdź do głównej sekcji strony

Wyszukiwarka

1 października 2026

Czułość w nowym numerze „Toposu”

Nowe wydanie czasopisma

„Uzmysłowić sobie czułość – oto klucz do jej odzyskania” – takim zdaniem zamyka się nowy „Topos”. Tematowi poświęcono cały numer, choć jedna z rozmów kończy się uwagą, że to słowo zdążyło się już zużyć. Redakcja postanowiła sprawdzić, co z niego zostało.

Tomasz Stawiszyński opowiada o nauczycielce, która w niesfornym uczniu dostrzegła przyszłego Trumana Capote’a, i za Jamesem Hillmanem pisze o czułości jako sposobie patrzenia. Inga Iwasiów zestawia etykę troski z własnym doświadczeniem opieki nad chorym. Jarosław Ławski zastanawia się, czy poezja, która tak czule reaguje na każdy ból świata, nie traci przy tym dystansu. Adrian Gleń pojechał do Stróż, na dworzec opisany kiedyś przez Andrzeja Stasiuka, żeby na miejscu zobaczyć, co z tamtej sceny zostało. Teresa Tomsia czyta wiersze Ludmiły Marjańskiej, Renate Schmidgall i Marzanny Bogumiły Kielar.

Wśród rozmówców jest prof. Tomasz Dzierżanowski, lekarz medycyny paliatywnej, który mówi o czułości wobec umierających i przyznaje, że nie ma musicalu, którego by nie przepłakał. Wojciech Kass przypomina, że mimoza nazywa się po polsku czułkiem. Jarosław Jakubowski, którego tomik „Mężczyzna w słońcu” dołączono do numeru, opowiada Krzysztofowi Kuczkowskiemu o wierszach powstałych z codziennych obserwacji. Katarzyna Kasia odpowiada na krótkie pytania: czułość mieszka według niej w skórze, a smakuje jak naleśniki z serem na słodko.

W prozie bywa mniej oczywista. U Radosława Domazeta poeta po śmierci trafia do Zatoki Niewydanych Poetów, gdzie Charona zastępuje przewoźnik z Polski. U Jakubowskiego pianista staje w finale Konkursu Chopinowskiego i nie pamięta, jak się gra. Marian Lech Bednarek próbuje napisać coś w kształcie konia. Artur Daniel Liskowacki przygląda się przedrostkowi „za-„, który ostatnio jest w polszczyźnie wszędzie, a Piotr Czerski – modzie na diagnozowanie cudzych osobowości w mediach społecznościowych.

W części poetyckiej znalazły się przekłady wierszy Pii Tafdrup (z duńskiego), Michaela Krügera (z niemieckiego), Alejandra Jodorovsky’ego (z hiszpańskiego) i Abdula Rahmana (z tamilskiego) oraz teksty Pawła Wójsa, Rafała Wierzby, Krzysztofa Koehlera i Bogusława Michalca. W recenzjach m.in. pożegnalny tom Krystyny Miłobędzkiej „Więcej nic”. Numer ilustrują rysunki Henryka Cześnika.

Numer kończy anonimowy tekst, w którym autor, wychodząc od internetowych filmików z niedźwiedziem ratującym borsuka, ma „złą wiadomość” dla tych, którzy chcieliby uczyć się czułości od roślin i zwierząt: ludzka nie jest wyłącznie instynktowna, wymaga wsparcia umysłu, woli i ducha. „Obawiam się, że czułość ludzka jest trudniejsza. Wymaga świadomości, odpowiedzialności i wytrwałości” – pisze. Ma być przy tym „cielesna i mentalna”, „dotykowa i zadaniowa”, „delikatna i silna”.

Numer 4 (206)/2026 można kupić w sklepie Instytutu Książki i w dobrych księgarniach.

Przeczytaj również

Literackie nowości, wydarzenia i projekty. Bądźmy w kontakcie

Dołącz do newslettera Instytutu Książki, aby otrzymywać cotygodniowe informacje i spostrzeżenia dotyczące tego, czym żyje świat literatury w Polsce i za granicą.