Dlaczego rodzice nie czytają dzieciom? Nowy raport Instytutu Książki
To kolejny raport Instytutu Książki w ostatnich latach. Wcześniej na nasze zlecenie powstały raporty „Czytelnictwo osób starszych (60+)”, „Kondycja zawodowa i warunki pracy osób tworzących książki w Polsce” i „Jeszcze książka nie zginęła?”.
Program „Mała książka – wielki człowiek”
Badanie powstało w ramach ogólnopolskiego projektu bookstartowego Instytutu Książki „Mała książka – wielki człowiek”. Program zapewnia dzieciom bezpłatny dostęp do starannie przygotowanych książek oraz wspiera rodziców w rozwijaniu nawyku wspólnego czytania.
Co roku do dzieci w trzech grupach wiekowych – do 3. roku życia, w wieku 4–6 oraz 7–9 lat – trafia blisko 800 tysięcy książek. Działaniom towarzyszy szeroka kampania proczytelnicza prowadzona w internecie, mediach tradycyjnych i przestrzeni publicznej.
Szczególną uwagę Instytut Książki poświęca rodzinom, które czytają dzieciom sporadycznie lub nie robią tego wcale. Aby lepiej zrozumieć ich potrzeby, trudności i motywacje, przeprowadzono kompleksowe badanie jakościowe.
Próba badawcza i metodologia
Badanie objęło 50 rodziców i opiekunów dzieci w wieku od 0 do 9 lat, którzy deklarowali, że czytają swoim dzieciom rzadko lub wcale.
Wykorzystano różnorodne metody badawcze, aby jak najlepiej poznać codzienne doświadczenia rodzin. Obejmowały one indywidualne wywiady pogłębione, poprzedzone prowadzeniem przez rodziców dzienniczków etnograficznych dokumentujących rodzinne aktywności, warsztatowe wywiady grupowe oraz konsultacje z ekspertami zajmującymi się psychologią rozwojową i promocją czytelnictwa.
W badaniu uwzględniono rodziny różniące się miejscem zamieszkania, poziomem wykształcenia, sytuacją ekonomiczną, liczbą i wiekiem dzieci oraz strukturą gospodarstwa domowego.
Czytanie jako element „dobrego rodzicielstwa”
Jednym z najciekawszych wniosków raportu jest silne powiązanie czytania z wyobrażeniem o dobrym rodzicielstwie. W świadomości społecznej wspólne czytanie stało się symbolem uważnego, zaangażowanego i świadomego wychowania.
To przekonanie jest tak silne, że rodzice, którzy czytają dzieciom rzadko, często odczuwają winę, wstyd lub poczucie porażki, że nie spełniają oczekiwań. Praca z opiekunami wokół czytania często powinna być także pracą z ich emocjami, a nie tylko z kompetencjami czytelniczymi.
Mit idealnego czytania
Raport wskazuje również, że jedną z największych przeszkód w regularnym czytaniu z dziećmi jest wyidealizowany obraz tej aktywności.
Wielu rodziców wyobraża sobie wspólne czytanie jako spokojny wieczór pełen bliskości, z dzieckiem zasłuchanym w opowieść od pierwszej do ostatniej strony. Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej. Dzieci często przerywają czytanie, zadają pytania, wiercą się, biegają lub szybko tracą zainteresowanie książką.
Kiedy rzeczywistość nie odpowiada wyobrażeniom, pojawia się frustracja i przekonanie, że czytanie nie ma sensu. Tymczasem eksperci podkreślają, że nawet krótkie, „niedoskonałe” i przerywane czytanie nadal przynosi dziecku liczne korzyści rozwojowe i jest wartościową formą wspólnego spędzania czasu.
Z czym książka przegrywa na co dzień?
Współczesne rodziny funkcjonują w świecie, w którym książka konkuruje z wieloma innymi aktywnościami i bodźcami – nie tylko z telefonami, grami czy platformami streamingowymi, ale także z codziennymi obowiązkami i potrzebą odpoczynku.
Po całym dniu pracy rodzice często nie mają już energii na dodatkowe aktywności, szczególnie te wymagające ich pełnego zaangażowania i uważności. Z kolei dzieci po szkole lub przedszkolu potrzebują ruchu, zabawy i odreagowania nagromadzonych emocji. W takich warunkach wspólne czytanie często schodzi na dalszy plan i wybierana jest łatwiejsza forma rozrywki.
Co motywuje rodziców do sięgania po książkę?
Pomimo licznych trudności rodzice dostrzegają wiele korzyści płynących ze wspólnego czytania.
Przede wszystkim widzą jego wpływ na rozwój języka i poszerzanie wiedzy dziecka. Książki pomagają poznawać nowe słowa, rozwijać umiejętność komunikacji oraz zdobywać informacje o świecie. Rodzice podkreślają również znaczenie książek dla rozwijania wyobraźni i kreatywności dziecka. Dużą wartością jest także rozwój społeczny i emocjonalny. Bohaterowie książek pomagają dzieciom lepiej rozumieć emocje, rozwijać empatię oraz poznawać różne perspektywy. Dla wielu rodzin czytanie jest przede wszystkim sposobem na budowanie bliskości. To czas poświęcony wyłącznie dziecku – okazja do rozmowy, przytulenia i tworzenia codziennego rytuału. Rodzice doceniają również terapeutyczny wymiar literatury. Odpowiednio dobrane książki pomagają oswajać lęki, radzić sobie z agresją, trudnościami adaptacyjnymi czy problemami w relacjach z rówieśnikami.
Nie bez znaczenia pozostaje także funkcja wyciszająca. Dla wielu rodzin czytanie jest elementem wieczornego rytuału pomagającego dziecku zasnąć.
Co najczęściej utrudnia rodzicom regularne czytanie dziecku?
Raport wskazuje, że przeszkody w czytaniu pojawiają się zarówno po stronie rodziców, jak i dzieci. Najczęściej wymienianym problemem są obowiązki zawodowe i domowe. Wieczór, który teoretycznie mógłby być czasem na czytanie, często staje się momentem nadrabiania codziennych spraw.
Wielu rodziców zmaga się także ze zwykłym zmęczeniem. Zdarza się, że zasypiają podczas czytania lub skracają teksty, aby szybciej zakończyć wieczorną rutynę.
Nie bez znaczenia pozostaje presja edukacyjna. Zadania domowe, obowiązkowe lektury, zajęcia dodatkowe czy terapie sprawiają, że czytanie dla przyjemności zaczyna być postrzegane jako luksus.
Część rodziców deklaruje również brak pewności przy wyborze odpowiednich książek. Nie wiedzą, jakie tytuły będą atrakcyjne i dostosowane do wieku dziecka, trudno im odnaleźć się we współczesnej ofercie wydawniczej dla najmłodszych.
Po stronie dzieci najczęściej pojawiają się trudności z koncentracją, przebodźcowanie po całym dniu spędzonym w szkole lub przedszkolu oraz różnego rodzaju wyzwania rozwojowe (np. nauroatypowość). Dodatkowe wyzwanie stanowi moment przejścia od wspólnej lektury do samodzielnego czytania – etap, w którym dziecko nie czuje się jeszcze w pełni kompetentne, by czytać samodzielnie, a rodzic stopniowo ogranicza swoje wsparcie.
Wnioski: mniej presji, więcej prostych, codziennych nawyków
Raport Instytutu Książki pokazuje, że problem rzadkiego czytania dzieciom nie wynika z braku świadomości rodziców. Większość z nich doskonale zna wartość książek i chciałaby czytać częściej. Największym wyzwaniem okazują się codzienne obowiązki, zmęczenie oraz nierealistyczne oczekiwania wobec samego procesu czytania.
Być może najważniejszy wniosek płynący z badania brzmi: nie istnieje jeden idealny sposób na czytanie z dzieckiem. Najistotniejsze jest to, by książka stała się naturalnym elementem rodzinnej codzienności i okazją do budowania relacji z bliskimi i znajdywania przyjemności z lektury.