Przejdź do głównej sekcji strony

Wyszukiwarka

19 czerwca 2026

Czerwcowa „Odra” już dostępna

nowy numer miesięcznika

Czerwcowe wydanie „Odry” przynosi m.in. teksty o środowisku kibicowskim i jego relacji z polityką, rozmowę o współczesnych przejawach faszyzmu, esej o Aleksandrze Kulisiewiczu oraz relacje z wiosennych festiwali muzycznych i filmowych.

Choć w „Odrze” niejednokrotnie poruszany był temat sportu, np. w kontekście igrzysk olimpijskich, na łamach miesięcznika nigdy dotąd nie gościło środowisko kibicowskie. Powodem, dla którego redakcja postanowiła mu się przyjrzeć, jest oczywiście to, że związek z tym środowiskiem otwarcie deklaruje Prezydent Karol Nawrocki. Z artykułu Łukasza Cieśli można się jednak dowiedzieć, że nie wszyscy kibice uznają obecnego prezydenta za swojego i że jest to społeczność mocno zróżnicowana.

– „Fanem Nawrockiego nie byłem, nie jestem i nie będę – mówi jeden z rozmówców autora. – Nie podobało mi się, gdy szczycił się walkami w ustawkach. Sam się w nich biję, nie jestem jakimś grzecznym chłopcem, ale robić z tego zaletę i to będąc kandydatem na prezydenta? Absurd. Ponadto na trybunach trzymam się z daleka od polityki, zwłaszcza tej skrajnie prawicowej. Razi mnie język nienawiści używany przez PiS, razi mnie straszenie Unią Europejską oraz postawa tych kiboli, którzy łykają taką propagandę. I zapewniam, że nie jestem w tych poglądach odosobniony. Źle komuś w Europie? Niech w takim razie spada na Białoruś”.

Czy w Polsce rodzi się faszyzm? – od tego właśnie pytania Karina Obara rozpoczyna swoją rozmowę z Piotrem Szalszą, mieszkającym w Wiedniu polskim reżyserem, pisarzem i muzykiem. Odpowiadając, że faszyzm nie tyle się rodzi, ile się odrodził, Szalsza prognozuje, że „ponieważ każdy faszyzm kończy się ostatecznie totalną katastrofą, to i nasz, polski, narodowy i patriotyczny, też jej nie uniknie”. O tym, jak się rodził i/lub odrodził rodzimy faszyzm oraz jak wygląda jego podłoże społeczne, obszernie pisze także Piotr Gajdziński w artykule Korzenie polskiego faszyzmu.

Głównym bohaterem działu eseju jest tym razem Aleksander Kulisiewicz (1918–1982), którego życie i działalność przypomniał Jacek Staniszewski. Kulisiewicz był dziennikarzem, wieloletnim więźniem obozu w Sachsenhausen, a także wykonawcą i kustoszem pieśni z obozów koncentracyjnych. Wykonawcą budzącym zachwyt, ale i kontrowersje. Na fotografiach z występu, który odbył się podczas międzynarodowego festiwalu muzyki ruchu oporu w Teatro Comunale w Bolonii, Kulisiewicz „był ubrany w pasiak obozowy i (…) wykonywał nawiązujący do ruchów wycieńczonego więźnia układ choreograficzny. Już nigdy później nie wystąpił w tym kostiumie, zapewne nie bez racji uznając go za nadmierną teatralizację swojego doświadczenia”. Opowieść Staniszewskiego uzupełniona zostaje o spisane z taśm fragmenty wspomnień niezwykłego barda.

W „Odrze” można też znaleźć wspomnienia o zmarłym czternaście lat temu poecie Tomaszu Pułce, którego twórczości poświęcił swoją monografię wrocławski naukowiec i krytyk Oskar Meller (rozmowę z nim przeprowadził Karol Płatek), oraz zmarłej wiosną bieżącego roku plastyczce, scenografce i kostiumolożce Elżbiecie „Lalce” Terlikowskiej (poświęcony jej szkic napisał Mirosław Ratajczak).

Warto zwrócić uwagę także na relacje z wiosennych festiwali. Swoimi wrażeniami z berlińskiego Maerz Musik dzielą się Monika Pasiecznik i Rafał Augustyn, a krakowski festiwal Off Camera podsumowuje dla „Odry” Marcin Adamczak.

Czerwcowa „Odra” jest już dostępna w sprzedaży.

Przeczytaj również

Literackie nowości, wydarzenia i projekty. Bądźmy w kontakcie

Dołącz do newslettera Instytutu Książki, aby otrzymywać cotygodniowe informacje i spostrzeżenia dotyczące tego, czym żyje świat literatury w Polsce i za granicą.