Nowa „Twórczość” – literatura wobec napięć współczesności
Wielogłos poetycki to doświadczenie prywatności w zetknięciu z pamięcią zbiorową. Ironia nie anuluje tragizmu, lecz go intensyfikuje. Od wspólnotowego gestu Marcinów Świetlickiego, Sendeckiego i Barana, przez dekadenckie i ostentacyjnie cielesne obrazy Joanny Oparek, aż po autoironiczną skromność Kacpra Szpyrki – wiersze rozpoznają współczesność jako przestrzeń napięcia między językiem a rzeczywistością, gdzie każde słowo jest zarazem próbą uchwycenia sensu i świadectwem jego nieuchronnego rozpadu.
Jak podkreśla redakcja, proza układa się w konstelację intensywnych mikroświatów, w których codzienność podlega nieustannej deformacji – raz przez filozoficzny namysł nad językiem i cielesnością, innym razem przez groteskę, lęk i rozpad doświadczenia. Eksperymentalne narracje Piotra Janickiego i Macieja Topolskiego, somatyczne monologi Jakuba Walickiego, brutalnie ironiczne dialogi Mateusza Górniaka ‒ wszystkie badają kruchość tożsamości w świecie przeciążonym bodźcami, w którym ciało, pamięć i wyobraźnia stają się polami konfliktu, a literatura narzędziem jego nie tyle rozwiązania, co pogłębienia.
Nie mniej istotna jest w numerze refleksja eseistyczna. Tekst Piotra Matywieckiego o Fernandzie Braudelu przywraca kategorii epickości należną jej rangę, przypominając, że opowieść o świecie może być jednocześnie formą istnienia świata.
Dziennik Juliana Stryjkowskiego jest intymnym zapisem myślenia o literaturze i samotności ‒ surowy, pełen autoanalizy i napięcia między życiem a jego nieustanną potrzebą opowiedzenia.
Krytyka literacka nie pełni roli dodatku komentującego, lecz staje się równorzędnym polem sporów o sens literatury i jej miejsce w świecie przechwyconym przez rynek, technologię i ideologie. Pojedyncze recenzje przekraczają funkcję oceny, stając się esejami o stanie współczesnej wyobraźni. Krytycy nie tylko czytają, rozpoznają także symptomy epoki: napięcia między eksperymentem a komunikatywnością, między politycznością a prywatnością, między pamięcią a jej literackim przetworzeniem. To miejsce, gdzie książki funkcjonują jako pretekst do szerszych diagnoz, a sama krytyka odsłania się jako forma twórczego myślenia, równie ryzykowna i niejednoznaczna jak literatura, którą opisuje.
Stałe działy autorskie – stale obecne; stali czytelnicy już je znają, nowi mogą poznać.
W numerze także wyjątkowe wspomnienie wyjątkowej osoby ‒ długoletni członek zespołu redakcyjnego i redaktor naczelny Bohdan Zadura wspomina prywatne relacje z Wiesławem Myśliwskim, który na łamach „Twórczości” wydrukował swoje najważniejsze teksty literackie: dramat „Drzewo”, powieści „Kamień na kamieniu” i „Widnokrąg”, a także „Kres kultury chłopskiej”.
„Twórczość” 4/2026 to, jak zaznacza redakcja, numer wymagający, gęsty i pokazujący niespójność literatury. Właśnie w tej kontrolowanej dysharmonii widać jej pęknięty portret i jednocześnie wielką moc: nie tylko bowiem opisuje rzeczywistość, ale też ją współtworzy ‒ w rytmie niepokoju, ironii i nieustannego przekraczania własnych granic.