Józef Hen otrzymał Nagrodę Literacką im. Jana Parandowskiego

13.06.2017
#
  • Józef Hen / fot. Krzysztof Dubiel dla Instytutu Książki

Józef Hen odebrał w poniedziałek Nagrodę Literacką im. Jana Parandowskiego, przyznawaną przez polski PEN Club za twórczość w duchu dzieła patrona nagrody. Laureat powiedział, że zawsze pisał raczej „ku oświeceniu serc" niż ku ich pokrzepieniu.

Nagrodę przyznano Henowi jako „pisarzowi prawdomównemu, który świadectwu dziejów i losów umiał nadać godność mowy prostej, a nie ulegając wzniosłym fałszom, nie lękał się powracać w prozie do źródeł dziennikarstwa i literatury popularnej i respektował prawa człowieka do poczucia humoru, honoru, miłości i sceptycznej myśli, wierny naukom Michała z Montaigne, Janusza Korczaka i Tadeusza Boya-Żeleńskiego" - napisano w decyzji kapituły nagrody.

Jacek Bocheński podkreślił w laudacji, że Józef Hen zawsze ujmował go i ujmuje „chłopięcym wdziękiem", co 93-letni laureat przyjął uśmiechem. „Racjonalista i oświeceniowiec, ale nie bezkrytyczny. Hen dogryza Wolterowi, drwi z Rousseau, jego styl bywa ironiczny. Jest rasowym sceptykiem, komentatorem swoich czasów, niekiedy złośliwym. Obce mu jest wszelkie wzmożenie narodowe, patetyczne słowa - cechą Hena jest krytyczna rezerwa wobec wszystkiego, w czym wyczuwa takie klimaty" - mówił Bocheński o laureacie.

Iwona Smolka przypomniała, że najważniejszym tematem twórczości Hena są pytania o tolerancję, antysemityzm, przemoc. Hen w swoich książkach apeluje do czytelnika o „sceptyczny namysł, zdrowy rozsądek, nieuleganie doktrynerstwu i chorym ideologiom. Józef Hen jest nade wszystko biografem zapisującym swoje życie" - mówiła.

Józef Hen, a właściwie Józef Cukier, urodził się 8 listopada 1923 r. w Warszawie w żydowskiej rodzinie drobnych przedsiębiorców z Nowolipia. Do wybuchu wojny, jako kilkunastoletni chłopiec, opublikował 14 artykułów nazywanych „listami" w piśmie „Mały Przegląd" prowadzonym przez Janusza Korczaka. Już w tamtych czasach postanowił, że będzie literatem.

Po wybuchu wojny uciekł na Wschód, jego rodzina została w Warszawie, 16-latek samodzielnie przekroczył zieloną granicę. Trafił w okolice Lwowa, gdzie podjął naukę w ukraińskiej szkole pedagogicznej. W czerwcu 1941 r. został wcielony do Armii Czerwonej, potem Ludowego Wojska Polskiego. Te wydarzenia opisał w powieści „Nikt nie woła".

Po wojnie Hen był redaktorem tygodnika „Żołnierz Polski", w tych latach przyjął też pseudonim „Hen". Jego debiutem powieściowym była wydana w 1947 r. książka „Kijów, Taszkent, Berlin. Dzieje włóczęgi". Pisywał reportaże, nowele, opowiadania, prozę historyczną i powieści dla dorosłych i młodzieży.

Spośród prawie setki książek Hena kilka zdobyło dużą popularność i uznanie. Były wśród nich powieść dla dzieci „Bitwa o Kozi Dwór" (1955), nawiązująca do „Chłopców z Placu Broni" Molnara, powieść wojenna „Kwiecień" (1960), zbiór opowiadań „Krzyż Walecznych" (1964) oraz tomy wspomnień „Nie boję się bezsennych nocy" (1987) i „Nowolipie" (1991). Wyjątkową pozycją w dorobku Hena są beletryzowane biografie, wśród nich „Ja, Michał z Montaigne" (1978) - panorama XVI-wiecznej Europy ujęta na tle życiorysu słynnego francuskiego pisarza oraz „Błazen - wielki mąż" (1998) - opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim. W 2003 r. ukazała się powieść "Mój przyjaciel król" o Stanisławie Auguście Poniatowskim.

Józef Hen powiedział, że pisanie „ku pokrzepieniu serc" nigdy nie leżało w jego intencjach. „Pisałem raczej ku oświeceniu serc, choć pokrzepienia bynajmniej nie lekceważę" - podkreślił pisarz.

Nagroda Polskiego PEN Clubu im. Jana Parandowskiego przyznawana jest corocznie za twórczość w duchu dzieła jej patrona. Została ustanowiona w 1988 r. przez Irenę Parandowską, wdowę po pisarzu, który w latach 1933-78 był prezesem polskiego PEN Clubu. Nagroda przyznawana jest za całokształt twórczości. Wśród jej laureatów są m.in. Zbigniew Herbert (1989), Gustaw Herling-Grudziński (1990), Leszek Kołakowski (1992), Stanisław Lem (1994), Ryszard Kapuściński (1995), Julia Hartwig (2009), Sławomir Mrożek (2010), Andrzej Wajda (2016).

(PAP)