Zmarł Leopold Unger

21.12.2011
Leopold Unger, polski dziennikarz, publicysta belgijskiego "Le Soir", który przez wiele lat współpracował z "Gazetą Wyborczą", zmarł w Brukseli w wieku 89 lat. Znany w środowisku dziennikarskim jako "Brukselczyk" był wybitnym komentatorem sytuacji międzynarodowej.

"We wtorek wieczorem, 20 grudnia, po długiej walce z rakiem odszedł Leopold Unger aka Pol Mathil, który współpracował z nami od 40 lat. W tym roku obchodził swoje 89. urodziny" - napisał na stronie Lesoir.be zastępca redaktora naczelnego dziennika, Jurek Kuczkiewicz.

Leopold Unger urodził się w 1922 roku we Lwowie. Gdy wybuchła wojna, mając 17 lat, znalazł się na wygnaniu w Rumunii, gdzie spędził czas wojny i okupacji. Po wojnie zaczął karierę dziennikarską w Polskiej Agencji Prasowej. W czasach PRL był m.in. korespondentem na Kubie i sekretarzem redakcji "Życia Warszawy".

W 1968 roku podzielił los ocalałych z Holocaustu polskich Żydów. Zdecydował się na emigrację do Belgii, gdzie podjął współpracę z dziennikiem "Le Soir". Można powiedzieć, że w wieku 47 lat rozpoczął swoją dziennikarską karierę jeszcze raz od zera - zaczął pisać po angielsku i francusku. Szybko stał się jednym z ważniejszych specjalistów od spraw Europy Wschodniej. Pisał dla paryskiej "Kultury", współpracował z Radiem Wolna Europa i sekcją polskiego radia BBC oraz International Herald Tribune.

Dziesięć lat temu opublikował swoją autobiografię, którą zatytułował "Intruz". W 2009 roku Unger otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie oraz nagrodę Polskiego PEN Clubu im. Ksawerego i Mieczysława Pruszyńskich.

(PAP)