| "Ono" Doroty Terakowskiej Ostatnio przeczytaną przeze mnie książką jest „Ono”- jedno z najbardziej znanych obok „Poczwarki” dzieł Doroty Terakowskiej. Autorka porusza w niej kolejne trudne tematy, o których wolimy nie mówić, a które jednak dotyczą nas wszystkich. Tym razem przedstawia nam historię dziewiętnastoletniej Ewy; zwyczajnej dziewczyny z małego miasteczka. Ewa niczym nie wyróżnia się z tłumu; nie posiada wybitnych zdolności, niezwykłej inteligencji, żadnych wyższych celów życiowych czy niesamowitych marzeń. Po porażce na egzaminie maturalnym decyduje się na pracę w małym samoobsługowym sklepie spożywczym, gdzie otrzymuje skromne wynagrodzenie. Mieszka z rodzicami i siostrą, lecz ludzie ci nie tworzą prawdziwej rodziny; są sobie zupełnie obcy, nawet wrodzy, czują się bardzo nieszczęśliwi- za swój stan emocjonalny obwiniają biedę w jakiej żyją, wierząc, że gdyby wygrali w „totolotka”, kupili nowy samochód, telewizor, nagle staliby się niewyobrażalnie szczęśliwi, nie wiedząc lub nie chcąc się dowiedzieć, że recepta na prawdziwe szczęście jest całkiem inna. Każdy z nich przeżywa swoją osobistą porażkę niezmiennie, monotonnie trwając w szarej codzienności. Jedyną rozrywką większości młodych ludzi w miasteczku jak i Ewy są cotygodniowe dyskoteki, będące nie tylko „zaje…” sposobem spędzania wolnego czasu, ale też dla wielu młodych kobiet szansą na lepsze życie. Gdyż wierzą one, że tam wśród tych „zabawnych, rozrywkowych, odjazdowych” (pijanych, często naćpanych, szukających łatwej przyjemności u naiwnych młodych kobiet) młodych mężczyzn znajdą tego jedynego, wymarzonego, „księcia na białym koniu”, który wyrwie je z tej „dziury” i da im nowe wspaniałe życie; pełne drogich ekskluzywnych przedmiotów, niezwykłych miejsc i ważnych, eleganckich osobistości. Lecz pewne nieoczekiwane zdarzenie zupełnie odmienia życie Ewy, sprawia, że patrzy ona na nie z zupełnie innej perspektywy, na nowo odkrywa otaczający ją świat, zaczyna się zastanawiać nad wieloma sprawami na które wcześniej nawet nie zwróciła uwagi… „Ono” to książka, która z brutalnym realizmem przedstawia otaczający nas świat, doskonale ukazując wszystkie jego negatywne aspekty. Szarą, beznadziejną codzienność, żądzę pieniądza, bezsens naszego życia i jego porażki, ale czy tak na pewno musi być, czy z góry jesteśmy skazani na niepowodzenia? Autorka zostawia nam jednak cień nadziei, ukazując, że to przecież od nas samych zależy. Ta książka nakłania nas do wielu refleksji, stawiania sobie pytań; o sens naszego życia, nasze miejsce na Świecie, naszą receptę na szczęście, na które jednak każdy z nas sam musi sobie dać odpowiedź. Magdalena Wisińska- uczestniczka spotkań DKK w Stojesznie Pierwszym
« Archiwum recenzji
« Powrót
Komentarze do recenzji: "Ono" Doroty Terakowskiej
Dodaj własny komentarz »
Ono czyli co? Książka zmusza do konwersacji i dyskusji. Porusza trudne tematy, lecz jej (...) Agnieszka Kusiak 2010-04-09 22:09:12
|
|
|
|
|

|
Komentarz do recenzji: "Dziewczynka w zielonym sweterku" Krystyna Chiger dziewczynka w zielonym sweterku. tresc recenzji bardzo przekonujaca. dobrze uchwycona atmosfera relacji bohaterki wydarzen (...) /wiera 2012-01-06 więcej »
Komentarz do recenzji: "Cesarz Ameryki" Martin Pollack Autor. Oczywiście Martin Pollack jest pisarzem austriackim, w tekście pojawił się błąd. (...) /Katarzyna Rafałko 2011-12-22 więcej »
Komentarz do recenzji: "Dziewczynka w zielonym sweterku" Krystyna Chiger "Dziewczynka w zielonym sweterku". O ile historia opowiedziana przez Krystynę Chiger jest wstrząsająca i stanowi (...) /Katarzyna Rafałko 2011-12-09 więcej »
|
|
|
|