 | Znak Kraków 2009 Ilustracje: R.W.Alley Tłumaczenie: Michał Rusinek Redaktor: Katarzyna Janusik ISBN: 978-83-240-1077-6 259x265 32 strony 3-5 lat |
| Michael Bond
Paddington. Historia pewnego niedźwiadka z Peru
Któż go nie zna? Mały, grzeczny niedźwiadek, pochodzący „z mrocznych zakątków Peru” podbił moje serce wiele lat temu. Mimo nienagannych manier wciąż pakuje się w nie lada kłopoty, a wychodzi z nich bez szwanku nie z racji swego sprytu czy szczęśliwych zbiegów okoliczności, a dzięki pomocy uprzejmych ludzi, którzy, jak się okazuje, wszędzie go otaczają. Brytyjski niedźwiadek ze swymi szalonymi przygodami zmienił moje spojrzenie na sąsiadów i ludzi mijanych codziennie na ulicy czy w tramwaju. W głębi duszy mam nadzieję, że wielu z nich to tacy niepozorni państwo Brown, gotowi przygarnąć wielu zagubionych, umorusanych marmoladą Paddingtonów...
Większość książek o Paddingtonie dedykowana jest dzieciom, które już swobodnie czytają – mały druk przy dużej ilości tekstu na stronie raczej nie zachęca cztero- czy też pięciolatka do zagłębienia się w lekturze losów niedźwiedzia. Przed sobą mam jednak książkę stworzoną specjalnie dla najmłodszych. Kwadratowa kremowa okładka z kolorowym, uśmiechającym się przyjaźnie misiem na pewno zaciekawi i skłoni wielu maluchów do zaprzyjaźnienia się z nim. Piękne, barwne ilustracje towarzyszące na każdej kolejnej stronie historii zapoznania się państwa Brown z Paddingtonem będą kusić do opowiadania swoich własnych wersji przygód niedźwiadka. A duże litery zachęcą też zapewne dzieci nieco starsze, rozpoczynające przygodę z czytaniem, do prób samodzielnego odczytywania poszczególnych słów, a potem - całych zdań.
„Paddington” to piękna, ciepła książka dla małych i dużych – dla najmłodszych to historia przygód peruwiańskiego misia, przygód, które zawsze dobrze się kończą, a zmęczony i zadziwiony kolejnym odkryciem Paddington ląduje szczęśliwie we własnym łóżeczku. Nas, dorosłych, przyciągają delikatne, obyczajowe smaczki, drobne wyspiarskie żarciki, leciutki nonsens obecny w każdym chyba opisie.
Iwona Hardej
« Powrót |