| Jestem komiwojażerem zbędności, moja praca polega na jeżdżeniu po Polsce i spotykaniu się z nieznajomymi ludźmi, z którymi nie mam ochoty się spotykać, spędzaniu z nimi czasu, który ma swoją wymierną cenę, choć żadnych korzyści nie przynosi, a potem wracaniu do Warszawy albo jechaniu gdzieś dalej lub bliżej. Jestem zawodowym pielgrzymem, (...) więcej >> |
| | O książce
Na początku kwietnia 1858 roku „Pan Flaubert, Gustave, literat udający się do Tunisu” otrzymał paszport wydany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych „w imieniu Cesarza Francuzów”. Była to jedna karta in folio; oprócz ozdobnej winiety, urzędowej pieczęci i podpisu Flauberta, zawierała rysopis swojego właściciela: „36 lat, 1 m 80 (...) więcej >> |
|
|
Adam MickiewiczPan Tadeusz Dlaczego nowy Pan Tadeusz? Ranga Mickiewicza - poety jest dla znawców literatury oczywista. Mickiewicz jest "wieszczem" Polaków, tak jak Goethe jest "wieszczem" dla Niemców. A Pan Tadeusz zajmuje wśród jego dzieł miejsce tak ważne, jak Faust wśród dzieł Goethego - nawet jeśli w pierwszym przypadku mamy do czynienia z eposem, a w drugim z dramatem. Dziesięć tysięcy wersów Historii szlacheckiej z r. 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem należy nie tylko do kanonu literatury polskiej, jest także częścią literatury światowej. Dlatego epos ten powinien być obecny we wszystkich ważnych językach literackich. Pozostaje tylko pytanie, czy potrzebujemy nowego Pana Tadeusza po niemiecku? Istnieją różne tłumaczenia Pana Tadeusza, m.in. wolny przekład Waltera Panitza i nader poprawny autorstwa Hermanna Buddensiega (1963). Jednak zarówno starsze, jak i nowsze tłumaczenia są dziś niezadowalające. Istnieje potrzeba zaprezentowania Pana Tadeusza w świeżej, żywej formie dzisiejszym czytelnikom (i słuchaczom!).
Pan Tadeusz Zamek
Kto z nas tych lat nie pomni, gdy, młode pacholę, Ze strzelbą na ramieniu świszcząc szedł przez pole, Gdzie żaden wał, płot żaden nogi nie utrudza, Gdzie przestępując miedzę nie poznasz, że cudza! Bo na Litwie myśliwiec, jak okręt na morzu, Gdzie chcesz, jaką chcesz drogą, buja po przestworzu! Czyli jak prorok patrzy w niebo, gdzie w obłoku Wiele jest znaków widnych strzeleckiemu oku, Czy jak czarownik gada z ziemią, która głucha Dla mieszczan, mnóstwem głosów szepce mu do ucha.
Tam derkacz wrzasnął z łąki, szukać go daremnie, Bo on szybuje w trawie jako szczupak w Niemnie; Tam ozwał się nad głową ranny wiosny dzwonek, Również głęboko w niebie schowany skowronek; Ówdzie orzeł szerokim skrzydłem przez obszary Zaszumiał, strasząc wróble jak kometa cary; Zaś jastrząb, pod jasnymi wiszący błękity, Trzepie skrzydłem jak motyl na szpilce przybity, Aż ujrzawszy śród łąki ptaka lub zająca, Runie nań z góry jako gwiazda spadająca. Kiedyż nam Pan Bóg wrócić z wędrówki dozwoli I znowu dom zamieszkać na ojczystej roli, I służyć w jeździe, która wojuje szaraki, Albo w piechocie, która nosi broń na ptaki; Nie znać innych prócz kosy i sierpa rynsztunków, I innych oprocz domowych rachunków!
Nad Soplicowem słońce weszło, i już padło Na strzechy, i przez szparę w stodołę się wkradło; I po ciemnozielonym, świeżym, wonnym sianie, Z którego młodzież sobie zrobiła posłanie, Rozpływały się złote, migające pręgi Z otworu czarnej strzechy, jak z warkocza wstęgi; I słońce usta sennych promykiem poranka Drażni, jak dziewczę kłosem budzące kochanka. Już wróble skacząc świerkać zaczęły pod strzechą, Już trzykroć gęgnął gęsior, a z nim jak echo Odezwały się chorem kaczki i indyki, I słychać bydła w pole idącego ryki.
Wstała młodzież, Tadeusz jeszcze senny leży, Bo też najpóźniej zasnął; z wczorajszej wieczerzy Wrócił tak niespokojny, że o kurów pianiu Jeszcze oczu nie zmrużył, a na swym posłaniu Tak kręcił się, że w siano jak w wodę utonął, I spał twardo, aż zimny wiatr w oczy mu wionął, Gdy skrzypiące stodoły drzwi otwarto z trzaskiem I bernardyn ksiądz Robak wszedł z węzlastym paskiem, ŤSurge, puer!ť wołając i ponad barkami Rubasznie wywijając pasek z ogórkami.
Adam MICKIEWICZ (1798 - 1855) - najwybitniejszy poeta polski. Autor m.in. Ody do młodości, Sonetów krymskich, Dziadów.
Polish edition by Wydawnictwo OSSOLINEUM English edition by Polish Cultural Foundation: London 1997 German edition by Aufbau Verlag: Weimar 1976; transl. by Hermann Buddensieg
Powrót |
|
|
|
|
|

|
W Polsce zarejestrowanych jest ponad 31 000 wydawnictw. Jednocześnie koncentracja na rynku jest bardzo duża. Udział dwustu największych wydawnictw branży wynosi prawie 98 proc.więcej »
|
|

|
|
|