Gazeta Wyborcza - Kraków z dnia: 2009-04-27: BEZ TRUDU O TRUTNIU
O poszukiwaniu mężczyzny w mężczyznach opowiedziały - pomiędzy jednym chichotem a drugim - Anna Dziewit i Agnieszka Drotkiewicz podczas krakowskiego spotkania w ramach festiwalu POPLIT.
Obie są dziennikarkami i obie artystkami (Drotkiewicz pisze prozę także literacką, Dziewit śpiewa i gra na gitarze w zespole). Mężczyznom, których wzięły pod lupę, w większości również do sztuki niedaleko, ale znalezienie w nich wszystkich wspólnego mianownika (poza płcią) wcale nie jest takie łatwe. - Gdybym spojrzała na okładkę naszej książki w księgarni i przeczytała po raz pierwszy te wszystkie nazwiska, też bym pomyślała: „O co chodzi? Co ich wszystkich łączy?" - przyznała Drotkiewicz. O jakiej książce mowa? To „Teoria trutnia i inne" (wyd. Czarne), która stała się pretekstem do poplitowego spotkania. Jest to drugi tom rozmów, jakie dziennikarki przeprowadziły wspólnie. W pierwszym odpytały wyłącznie pisarki. Jak wybierały rozmówców tym razem? - Chciałyśmy się spotkać z osobami, które nas interesowały - wyjaśniła krótko Dziewit.
- Zależało nam, aby z tych wywiadów wysnuć pewien ogólny portret mężczyzny - dodała Drotkiewicz. - Wielu naszym rozmówcom zadawałyśmy podobne pytania, np. o dom, kobiety, dzieci, podróże czy jedzenie. I wcale nie dlatego, że nie chciało nam się dla każdego wymyślać nowych! Jeśli nie ma się pasji, która wynika z własnych zainteresowań, rozmowa nie wychodzi.
W książce znalazły się więc wywiady z Maksem Cegielskim, Stefanem Chwinem, Andrzejem Chyrą, Michelem Houellebecqiem, Jerzym Jarzębskim, Wojciechem Kuczokiem, Andrzejem Lederem, Robertem Makłowiczem, Stefanem Mellerem, Sławomirem Sierakowskim, Hubertem „Spiętym" Dobaczewskim, Maciejem Zarembą i Jakubem Żulczykiem.
Wszystkich ich fotograficznie sportretowała na potrzeby projektu Katarzyna Krawczyk.
Podczas spotkania w Krakowie autorki opowiadały też sporo o tytule zbioru. „Teorię trutnia" wysnuł podczas rozmowy z nimi Zaremba Uznał, że mężczyźni zazdroszczą kobietom ich bliskiego kontaktu z naturą. Ponieważ sami nie mogą rodzić dzieci, wymyślają sobie różne aktywności zastępcze. Stąd na przykład na świecie takie wynalazki, jak chociażby telefony komórkowe.
I choć Dziewit i Drotkiewicz do końca tej koncepcji nie chciały przyklasnąć (przytoczyły też słowa Ledera, który z kolei przypomniał, że bywają też wynalazczynie matki), zgodziły się co do jednego: - Jesteśmy szczęśliwe i dumne, że wszyscy nasi rozmówcy zgodzili się wystąpić w książce pod takim tytułem.
A prowadzącego spotkanie Makłowicza, który nieśmiało wtrącił, że o tytule nie wiedział, szybko przekonały, że nie ma racji.
W ramach festiwalu literatury popularnej POPLIT, który w Krakowie gościł od środy głównie w Cafe Szafe, odbyły się też m.in. rozmowy o komiksie czy literaturze radiowej. W sobotę imprezę zakończył wieczór poświęcony twórczości Boba Dylana.
POD PATRONATEM GAZETY WYBORCZEJ MAŁGORZATA L. NIEMCZYŃSKA
« Powrót |