Poczucie głodu metafizycznego
Ostatnim gościem zaproszonym do Bydgoszczy w ramach „Pory Poezji” był Krzysztof Karasek - poeta, eseista oraz krytyk literacki. Członek zespołu redakcyjnego czasopisma „Orientacje"; miesięcznika „Nowy Wyraz” oraz „Literatura". Za ostatni tom wierszy pt. „Autostrady i konie” K. Karasek otrzymał nagrodę Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych „Książka Lata 2008”. Jury w uzasadnieniu werdyktu napisało: „za poezję na wysokiej stopie, w której słowo i życie splatają się ze sobą w mocnym, fascynującym uścisku” – co pokreślił prowadzący późniejsze spotkanie autorskie, Jarosław Jakubowski, również bardzo dobry, rodzimy poeta (rocznik 1974). Wcześniej nasz gość prowadził warsztaty nie tylko dla młodych, początkujących twórców, którzy w dużej mierze doskonalą swój styl pod okiem bydgoskiego poety i wydawcy Stefana Pastuszewskiego oraz poetki Jolanty Baziak, red. nacz. miesięcznika „Akant”. Podczas sobotnich wyjątkowych warsztatów, Krzysztof Karasek prezentował i omawiał wiersze z opracowanej przez siebie antologii pt. „Współcześni poeci polscy; poezja polska od roku 1956”, Iskry, Warszawa 1997. Później ośmieleni debiutanci czytali własne utwory, a Krzysztof Karasek udzielał im fachowych, konkretnych rad. Wyjaśnił m.in., że poezja czerpie z różnych artefaktów, a jeden poeta nadbudowuje na tym, co stworzył inny. Liryka to także możliwość nalewania młodego wina do starych dzbanów. Zamknięcia nowej formy w starych ramach lub odwrotnie. Poezję pisze się też czasem, aby przesadzić. Zgromadzeni dowiedzieli się również, że dobry poeta pisze wiersz, który staje się w pewnym momencie skończony, zaś poeta bardzo dobry uważa wiersz skończony za początek pracy twórczej.
Ten dzień z Krzysztofem Karaskiem uświadomił nam czym jest „poczucie głodu metafizycznego”. Pocieszył, iż to normalne, że poezja jest pasją dla wybranych, którzy mają w sobie pewną duchowość. Przecież nie ze wszystkimi pragniemy dzielić się skarbami, a dar poetyckiego przetwarzania rzeczywistości jest skarbem. Zrozumieliśmy też na ile język poezji bywa specyficzny i jak mocno różni się od „płaskiej, płytkiej blachy językowej”, którą posługują się średniej klasy publicyści. Zostaliśmy ostrzeżeni jak nie zabrnąć w ułudne rejony grafomanii, zwłaszcza miłosnej lub politycznej. Usłyszeliśmy opinię nt. innych twórców. Krzysztof Karasek, zdradził także, że dla niego w odczytywaniu utworów ważna, jak nie najważniejsza staje się intuicja. A niezrozumienie niektórych teksów poetyckich prowokuje do myślenia i analizy. „Tajemnica oczekuje za progiem słów”... Powoli ją w sobie odkrywamy.
Alicja Dużyk
MOK Bydgoszcz
« Powrót |