Księgi Jakubowe

Olga Tokarczuk
Księgi Jakubowe
  • Wydawnictwo Literackie
    Kraków, 2014
    ISBN: 978-83-08-04939-6
    150x225
    912 stron
    oprawa twarda

Jakub Frank, główny bohater tej powieści, to postać mało znana, właściwie całkowicie zapomniana. Przy tym niezwykle barwna i tajemnicza, a jego losy związane są z  wieloma miejscami w Europie, i nie tylko.  Aż trudno uwierzyć, że nie stał się on bohaterem licznych powieści czy filmów, a jest znany jedynie garstce specjalistów. Żył w XVIII wieku, kiedy historia zaczęła przyspieszać, zbliżała się rewolucja francuska i czuć było już rodzące się prądy Oświecenia. Mistyczna religijność tego żydowskiego heretyka, uchodzącego za ostatniego mesjasza, choć może wydawać się nam niedzisiejsza, jednocześnie posłużyła przełamywaniu starych struktur i podziałów między Żydami i wyznawcami innych religii. W połowie wieku kilka tysięcy jego wyznawców, pod auspicjami polskiego króla i szlachty, dokonało konwersji na katolicyzm. Nie pierwszej, wcześniej zostali muzułmanami. 

Frank był mistykiem i politykiem, charyzmatykiem i rozpustnikiem, hochsztaplerem i przywódcą religijnym, postacią dwuznaczną i trudna do uchwycenia. W wielkiej epickiej powieści Tokarczuk, lekko stylizowanej na barokowe księgi, roi się od barwnych postaci, jednak Jakub przedstawiany jest zawsze oczami innych, zawsze pozostaje nieuchwytny. Może właśnie ta niejednoznaczność zaważył na tym, że historia okazał się dla niego niełaskawa. A może dla wszystkich był niewygodny? Dla Żydów był odszczepieńcem, prekursorem niszczącej tożsamość asymilacji, którego trudno wpasować w historię światowego żydostwa, choć przecież jest jej częścią.  Dla katolików przypomnieniem ich antysemityzmu Dla licznych, zasymilowanych potomków frankistów pokazaniem ich korzeni i krętych dróg tej asymilacji. 

Frank urodził się w małej wiosce na Podolu, czyli w dzisiejszej Ukrainie, w rodzinie wyznawców innego żydowskiego heretyka i mesjasza, Szabataja Cwi. Wychował się, na terenie dzisiejszej Rumunii, jako kupiec jeździł do Turcji, wracał na wschodnie rubieże polski by szerzyć swoją wiarę i zdobywać zwolenników. Pokazywał, że wszystkie dotychczasowe religie są niewystarczające, są tylko stopniami na drodze do prawdziwego poznania. Jego konwersja nie była związana z akceptacją tradycyjnego katolicyzmu, miała być drogą, która prowadzi w jeszcze dalsze rejony. Był to bunt wobec zastygłych religii i społecznych nawyków. Prześladowany przez ortodoksyjnych rabinów uciekał z Polski i nauczał w Smyrnie, w Salonikach. Próbował zakładać komunę, a zwyczaje panujące w jego otoczeniu były dość promiskuistyczne, co niesie ze sobą posmak skandalu. Tokarczuk umieszcza jednak ten problem w kontekście doktryny frankistów i traktuje z wyczuciem, choć bez pruderii. Frank był też, można tak powiedzieć, proto-syjonistą, marzył o niewielkim państwie żydowskim wykrojonym z terenów Polski albo Austro-Węgier. W Polsce odbywały się wielkie, publiczne debaty między frankistami, jak później zostali nazwani, a ortodoksyjnymi Żydami. Rolę sądu odgrywali w nich polscy biskupi, którzy stali się jego protektorami. Nie towarzyszyły temu jednak dobre intencje – wykorzystywano frankistów przeciwko społeczności żydowskiej, próbując  przypisać wyznawcom judaizmu mordy rytualne. Niedługo po chrzcie Frank został oskarżony o herezję i trzynaście lat spędził w więzieniu w klasztorze na Jasnej Górze. Wpatrując się w obraz Czarnej Madonny odkrył, że kryje się w nim Szehina, uobecnienie boga w postaci kobiecej. Uwolniony przez wojska rosyjskie wyjechał do Brna na czeskich Morawach. Wzbudził zainteresowanie na austriackim dworze cesarskim i sam miał własny dwór, z wojskiem i służbą, do którego ściągali Żydzi i rozmaici ciekawscy z całej Europy. Umarł w Offenabachu, blisko Frankfurtu n. Menem. W pałacu, do którego podobno wozami zwożono złoto od jego wyznawców. 

Tokarczuk zabiera nas w podróż po miejscach, czasach i religiach  z której nie chce się wracać i która na długo pozostanie w pamięci czytelników. Przywraca Franka Polsce, Żydom, Europie i każdemu, kto czytając tę powieść pomyśli, że to chyba musi być fantazja. Ale to nasza historia opowiedziana inaczej; jest w niej miejsce dla Żydów, kobiet, metafizycznych tęsknot i pragnień, które nie mieszczą się tradycyjnych opracowaniach. Oraz mnóstwo wspaniałych opowieści wykreowanych przez niezwykłą wyobraźnię autorki.

Kinga Dunin