Fantastyczny Kraków

Paweł Dunin-Wąsowicz
Fantastyczny Kraków
  • Narodowe Centrum Kultury      
    Warszawa 2013
    208 sron
    oprawa twarda

Fantastyczny Kraków Pawła Dunin-Wąsowicza (animatora kultury, wykonawcy muzycznego, redaktora „Lampy”, wydawcy cudzych książek oraz autora między innymi Parnasu bis 1995, Widmowej biblioteki 1997 czy Oka smoka 2000) powstał trochę przy okazji. Dunin-Wąsowicz pracując nad Warszawą fantastyczną (2010) postanowił sprawdzić, czy podobny potencjał mają inne miasta polskie, w tym Kraków. Z planowanego artykułu (okazało się, że tekstów jest więcej, niż przewidywał) powstała książka – choć drobniejsza od poprzedniej, to jednak imponująca. Dunin-Wąsowicz we wstępie do tego pięknie zaprojektowanego i wydanego przewodnika po literackiej alternatywie składa hołd zmarłemu jesienią 2013 roku profesorowi Henrykowi Markiewiczowi i dedykuje pracę jego pamięci. Profesora Krakowskie tematy w powieści i noweli (szkic z Zabaw literackich dawnych i nowych) skupione na tekstach realistycznych zainspirowały autora Fantastycznego Krakowa. Paweł Dunin-Wąsowicz pozostaje (podobnie jak w Warszawie) wierny metodzie prezentacji utworów, nie zajmuje się ich interpretacją, wycofuje się, zostawia przestrzeń dla lektury prywatnej.

Zgrabny tytuł książki odsyła do traktowanej szorstko przez krytyków głównego nurtu fantastyki – spodziewać można się zatem opowieści tak  o Krakowie „świetnym”, jak i „nierealnym” (aż chciałoby się powiedzieć: jest w tym logika). Nurt miejskiej fantastyki w polskiej literaturze nie należy do najszerszych, jak zauważa sam autor we wstępie, ale i tak pozostaje słabo opisany. Otrzymaliśmy zatem, dzięki żmudnej pracy kolekcjonera opowieści miejskich a niesamowitych, zbiór pionierski. Złożony z siedmiu rozdziałów Fantastyczny Kraków (Krak, Smok i Pan Twardowski; W Krakowach przyszłości; Czekając na wojny i rewolucje; Kraków jako punkt odniesienia; Duchy wawelskie; …I duchy zwykłe; Miasto obok Krakowa) przedstawia odsłony „racjonalnej” fantastyki („irracjonalna” to legendy, klechdy – jak tłumaczy autor), które mogą stać się początkiem interpretacyjnych wypraw w rejony znane dotąd wybranym. Najciekawsze w Fantastycznym Krakowie jest świeże, nieskażone nadmiernym przywiązaniem do miejsca czy kanonicznych jego przedstawień spojrzenie. Legendarny Kraków zajmuje tutaj mało miejsca, właściwie tylko część pierwszego rozdziału; bowiem autora nie interesuje mityczny (ani też „magiczny”) Kraków – a jeśli już pojawiają się jego elementy, to nie w oczywistym wydaniu. Jeśli Paweł Dunin-Wąsowicz zajmuje się Smokiem Wawelskim, to przede wszystkim tym z powieści Stanisława Pagaczewskiego. Seria o profesorze Gąbce i jego kompanach lśni w pierwszym rozdziale Fantastycznego Krakowa i nie ma wątpliwości, że dla Pawła Dunin-Wąsowicza nie jest to „tylko” zestaw historii dla dzieci.. Potraktowany został jak inne dzieła literackie bez wprowadzania zbędnej hierarchii ważności, która powszechna bywała jeszcze niedawno przy omawianiu tak zwanej literatury dla dzieci i młodzieży. Wskazuje Paweł Dunin-Wąsowicz na antytotalitarną wymowę cyklu (wpisuje się tym samym w najnowsze odczytania literatury dla dzieci i młodzieży okresu PRL-u), na liczne, smakowite  anachronizmy, gry z cenzurą, miejskie wartości (dyrektor muzeum góruje nad prezydentem) oraz zastanawia się, czy Pagaczewski mógł znać Flinstonów…  Dorota Terakowska pojawia się w Krakowie fantastycznym jako rozwijająca Pagaczewskiego pomysł na postać smoka-jarosza (Babci Brygidy szalona podróż po Krakowie) oraz jako ta, która o smoku z pominięciem tej figury potrafiła opowiedzieć (Władca Lewawu). Pagaczewski zaś, zdaniem Pawła Dunin-Wąsowicza, kontynuuje pomysł z dużo starszej, bo z 1923 roku pochodzącej książki Michaliny Mossowiczowej Za tysiąc lat (historyk jako podróżnik w czasie). W tym pierwszym, fascynującym rozdziale pozwala rozejrzeć się wśród książek zawierających przedstawienia (twórczo przetworzone) trzech, tytułowych bohaterów.

Skoro już o bohaterach mowa, to trzeba podkreślić: nikt w książce Pawła Dunin-Wąsowicza nie może konkurować z miastem samym. Dlatego Wesela Stanisława Wyspiańskiego tutaj nie znajdziemy, albowiem akcja dramatu rozgrywała się w podkrakowskich wówczas Bronowicach. Odważnie też może wyglądać włączenie do Fantastycznego Krakowa przedstawień Nowej Huty (Zakłady nowego człowieka Juliusza Strachoty, teksty Leonarda Życkiego czy Sławomira Shutego). W znakomitym posłowiu dołączonym do Fantastycznego Krakowa Magdalena Roszczynialska analizuje metaforę miasta i rolę Krakowa mitycznego, a potem alternatywnego. Autorka podkreśla, że praca Pawła Dunin-Wąsowicza nie jest kuriozalną kolekcją, ale wynika z niej sporo więcej na temat Krakowa i krakowian niż samo miasto i jego mieszkańcy by tego chcieli.

Fantastyczny Kraków piękny jest urodą nieoczywistą –  szare fotografie z przeszłości miasta lśnią podbite srebrem. Otwierające książkę zdjęcie makiety kościoła Mariackiego spławianego Wisłą rozgrzewa wyobraźnię i wywołuje kolejne niesamowite obrazy. Reprodukcji barwnych jest znacznie mniej, w aneksie pojawiły się przede wszystkim okładki wspomnianych w tekście książek, między innymi: Stanisława Szukalskiego Krak syn Ludoli; Tadeusza Kwiatkowskiego Lunapark; Ludwika Szczepańskiego Przewrót; Henryka Voglera Opowiadania fantastyczne oraz Wita Szostaka Dumanowski. Szostak, autor krakowski do cna (bo i z Krakowa, i o Krakowie pisze) w swoich wizjach alternatywnych tak wadzi się z nieruchawymi, skostniałymi mitami narodowymi, jak i tęskni za stałością, porządkiem i domem-ostoją. Wraz z przedstawianymi również przez Dunin-Wąsowicza Szczepanem Twardochem (Wieczny Grunwald), Łukaszem Orbitowskim (Szeroki, głęboki, wymalować wszystko; Horror Show; Nadchodzi) i Jackiem Dukajem (Xavras Wyżryn) rozrabiają w przestrzeni mitologii „najbardziej polskiego z miast” i wydaje się, że owo zamieszanie wyjdzie polskiej literaturze na dobre. 

Fantastyczny Kraków, ten zuchwały klaser, to nie tylko wynik pasji zbieraczej autora. Układają się zebrane i uporządkowane tematycznie literackie historie w większą całość, co oczywiste być nie musiało. Wynika z książki Dunin-Wąsowicza, że fantastyczne wizje Krakowa i Nowej Huty pozwalały rozsuwać zbyt ciasne elementy układanki ideologicznej, światopoglądowej, obyczajowej. Uderzające bywają trafności diagnoz książek pokrytych czasem grubą warstwą kurzu. Paweł Dunin-Wąsowicz nie poucza, nie narzuca własnych interpretacji – podpowiada jedynie (albo aż), że biblioteka to przestrzeń wielkiej przygody. Tym przewodnikiem po światach alternatywnych zachęca, by ruszyć w jego ślady i czytając puścić w ruch krytyczne myślenie, powadzić się z każdym z nich. Twórcza rozróba lekturowa może pozytywnie doświadczyć, nawet ratować przed pułapkami ideologii.  

Anna Marchewka