Zdrajca

Marek Harny
Zdrajca
  • Prószyński i S-ka, Wydawnictwo WAM
    Warszawa 2007
    142x202
    328 stron
    ISBN: 978-83-7469-569-5
    ISBN: 978-83-7505-018-9

Najważniejszy w Zdrajcy jest temat lustracji w Kościele, ukazywany poprzez przypadki księdza Konrada Halickiego. Akcja powieści rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych. W licznych retrospekcjach ukazywane są dzieciństwo i młodość Halickiego, aż do momentu, kiedy, będąc już księdzem, zostaje skatowany przez esbeków. Trzon tekstu stanowi opis trwającego kilka miesięcy śledztwa, które prowadzi bohater wraz z zaprzyjaźnionym dziennikarzem, aby dowiedzieć się, kto z jego przyjaciół i znajomych donosił na niego w latach 80. I wreszcie jest także opis kilkunastu dramatycznych godzin, kiedy to Halicki musi przetrwać noc w wysokich górach podczas szalejącej śnieżycy. 

Harny zrobił wiele, aby główny bohater Zdrajcy był postacią niebanalną - jak na księdza, Halicki życiorys ma dosyć nietypowy. Konrad jest synem cenionego w czasach PRL-u pisarza, zdeklarowanego ateisty i antyklerykała, nic więc dziwnego, że po urodzeniu nie zostaje ochrzczony. Przez lata w ogóle nie interesuje się sprawami wiary. Jest nastolatkiem i młodzieńcem trochę niespokojnym, nieco zbuntowanym. Najpierw łobuzuje z rówieśnikami, nie uczy się, romansuje ze starszą dziewczyną, koniec końców zatrudnia się w Hucie Lenina i opuszcza dom rodzinny. W hucie przeżywa gorący czas strajków z początku lat 80., angażuje się w działania opozycjonistów. Poznaje też dziewczynę, która powoli wciąga go w ruch oazowy, co - jak się okaże - będzie miało w jego życiu kluczowe znaczenie. 

Harnemu udało się w ciekawy i przekonujący sposób pokazać psychologiczne skutki lustracji, opisać narastającą atmosferę nieufności i podejrzliwości, przedstawić jak jeden esbecki “kwit”, jedno pochopnie rzucone oskarżenie sprawiają, że ludzie, którzy przyjaźnili się latami, nagle przestają poznawać się na ulicy. I że często tym, którzy - jak twierdzą - poszukują prawdy o przeszłości, chodzi jedynie o zwyczajną zemstę.

- Robert Ostaszewski