Szkieleciarki

Wojciech Kuczok
  • Zielona Sowa
    Kraków 2002
    145 x 202
    78 stron
    ISBN 83-7220-340-7

Sztuka prozatorska Wojciecha Kuczoka zyskała sobie spore grono sympatyków, choć wydał on dopiero drugi zbiór opowiadań zatytułowany Szkieleciarki. Rzeczywiście coś jest na rzeczy – w pierwszym momencie książka ta wyzwala radość czytelniczą, jest i wesoło, i inteligentnie, i już jakieś przebłyski naprawdę świetnej literatury. Zwariowane dosyć są te fabuły i śmiele poczynają sobie z rzeczywistością, ale przebije przez nie coś, co nazwałbym łobuzerską afirmacją świata. Kuczok chce napastować świat dookolny, zaczepiać go, wywracać na nice. Ludzie i zdarzenia pobudzają jego wyobraźnię, prowokują do przekornych „poprawek” w dziele stworzenia. Łączy się z tym zastanawiająca rola dzieciństwa, które jest nie tylko przedmiotem westchnięć bohaterów opowiadań, ale nadto jakby metodą radzenia sobie w każdej opresji. Ów regres w stany infantylności wynika często z tego, że postaci Kuczoka żyją w szczelnej otulinie rodzinnej – dzieci niańczone lub zadręczane przez matki i babki, mężowie zagłaskiwani przez żony, żony nieutulone przez mężów. Silnym atutem opowiadań Kuczoka są – nie od dziś – wysmakowane zabiegi stylistyczne. Obok gwary podhalańskiej, szkolnych żargonów znajdziemy całą gamę pomniejszych stylów kolokwialnych, przekomiczne naśladownictwa dźwiękowe różnych zjawisk, a do tego garść świetnych kalamburów, w których liczy autor na czytelnika uważnego i skłonnego do zabaw słowem. Wiadomo na razie jedno: pisarstwo Kuczoka stanowi zjawisko niecodzienne i ożywcze.

-
Tomasz Mizerkiewicz