Postkomunizm

Jadwiga Staniszkis
Postkomunizm
  • słowo/obraz terytoria
    Gdańsk 2001
    225 x 140
    308 stron
    ISBN 83-88560-15-8


"Komunizm rozpadł się w 1989 roku niczym domek z kart. To, że poszło tak łatwo, było policzkiem - zarówno dla ofiar reżimu, jak i dla jego operatorów, a także dla najliczniejszej w nim grupy: oportunistów - pisze we wstępie do swojej książki Jadwiga Staniszkis. - Rok 1999, gdy pisałam tę książkę, to czas, w którym, moim zdaniem, skończył się postkomunizm. Inaczej - skończyła się pierwsza faza transformacji". Najnowsza praca Staniszkis - socjologa i politologa uznawanego w kraju i za granicą - jest ważną i oryginalną publikacją z dziedziny teorii zmiany społecznej, szczególnie teorii transformacji komunizmu w Europie środkowej i Wschodniej oraz - co stanowi istotne novum - w Azji. Autorka buduje teoretyczne interpretacje, poczynając od "punktu wyjścia" systemów postkomunistycznych - czyli struktur i mechanizmów komunizmu. Tworzy złożone charakterystyki tego systemu, wychodzenia z niego, określa granice instytucjonalne i epistemologiczne między komunizmem a postkomunizmem oraz logikę różnego rodzaju zmian wewnątrz systemu postkomunistycznego, wyznaczoną przez charakter systemu historycznie go poprzedzającego.

Jadwiga Staniszkis - profesor socjologii na Uniwersytecie Warszawskim i w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. 1968 więziona za udział w niezależnym ruchu studenckim. Była doradcą "Solidarności". Zajmuje się m.in. socjologią polityki i problemami przekształceń postkomunistycznych społeczeństw. Jest autorką wielu książek i artykułów tłumaczonych na języki obce, np. Poland's Self-Limiting Revolution (Princeton 1984) czy The Dynamics of the Breakthrough in Eastern Europe (University of California Press 1991).

Fragment

"Rewolucja wojskowa" a koniec komunizmu

Pojęcie "rewolucji wojskowej" zostało użyte przez historyków dla pokazania związku między innowacjami w technice militarnej (oraz w doktrynie i organizacji sił zbrojnych) a reformami w państwie i gospodarce. Ogniwo łączące stanowiła konieczność znalezienia nowego sposobu finansowania modernizującej się armii. Odpowiedzią na to wyzwanie była ewolucja - po krótkim okresie absolutyzmu - bądź ku wolnemu rynkowi i demokracji (gdy możliwe było sięgnięcie do zasobów zewnętrznych, jak kolonie, i/lub efektywniejsze wykorzystanie czynników wewnętrznych, np. poprzez reformę praw własności), bądź w kierunku militarno-biurokratycznej autokracji (gdy, ze względu na splot okoliczności historycznych i uwarunkowań społecznych, głównym sposobem zdobywania środków stałą się wewnętrzna kolonizaja). Znaczenie terminu "rewolucja wojskowa" w mojej teorii wychodzenia z komunizmu jest zbliżone. Chodzi mi mianowicie o uchwycenie zależności między rozwojem techniki wojskowej w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych (i związaną z tym reinterpretacją doktryn militarnych - najpierw w USA, w postaci tzw. doktryny Schlesingera z 1974 roku, a następnie w ZSRS, w drugiej połowie dekady) a radykalnymi zmianami politycznymi (w przypadku Chin - także ekonomicznymi). Zmiany te wprowadziły do systemu komunistycznego moment nieciągłości na wielu poziomach równocześnie i uruchomiły proces niezależny od intencji polityków. Zdecydowana ewolucja doktryny wojskowej w ZSRS w kierunku "stabilizacji równowagi pozycyjnej poprzez atak" i reorganizacja sił Układu Warszawskiego łączyły się z bardzo poważnym potraktowaniem przez sowiecki Sztab Generalny opcji "ograniczonego uderzenia atomowego" zawartej w "doktrynie Schlesingera". Kluczową jej formułę - flexible, limiting, targeting - uznano za technicznie wykonalną.
Politycy sowieccy (Breżniew, Ustinow, Gromyko) oraz cywilni eksperci zareagowali początkowo w sposób tradycyjny - podkreślając, że "kontrolowana" wojna nuklearna nie jest możliwa i nawołując do rozbrojenia. Stopniowo jednak ich niepokój (i konflikt ze Sztabem Generalnym) zaczął się nasilać. Innowacja sowieckiego Sztabu Generalnego (łączona z nazwiskiem marszałka Ogarkowa) polegała na opracowaniu nowej, opartej na ataku, koncepcji crisis stability. Wykorzystano w niej amerykańską formułę "kontrolowanej eskalacji", a jednocześnie, jak sądzili autorzy, znaleziono sposób zablokowania uderzenia nuklearnego USA na ZSRS i wojska Układu Warszawskiego. Istota crisis stability to właśnie ustabilizowanie kryzysowej równowagi sił. Podstawowe założenia doktryny, którą umownie nazwę tu "doktryną Ogarkowa", były następujące:

  • Zachód przygotowuje się do ataku na ZSRR - Stany Zjednoczone nie są zainteresowane wyjściem poza ograniczony konflikt i przeniesieniem go na swoje terytorium, nie sięgną więc jako pierwsze po broń nuklearną (nawet w wypadku konwencjonalnego ataku wojsk Układy Warszawskiego na Europę Zachodnią);
  • możliwości wojskowe ZSRS będą się tylko pogarszały, więc "teraz albo nigdy";
  • militarny sukces w wojnie "ograniczonej" (i przywrócenie układu sił korzystnego dla Moskwy przy dalszych negocjacjach) zależy od skutecznego rozmieszczenia i użycia sił na początku konfliktu.

Termin "skuteczny" (efficient) był rozumiany dwojako: w sensie wojskowym i politycznym. Za "skuteczny" uznano taki atak, który znacznie ograniczy zdolność USA do nuklearnej odpowiedzi. "Plan wojny", stanowiący konsekwencję tych założeń (w ramach ofensywnej formuły crisis stability), polegał na prewencyjnym ataku konwencjonalnym wojsk Układu Warszawskiego na Europę Zachodnią. Tym sposobem chciano zdobyć podstawę do dalszych negocjacji w warunkach, gdy stosunek potencjału obrony ZSRS do możliwości NATO będzie już mniej korzystny. Rozpoczęcie działań z terenu NRD, Polski i Czechosłowacji, i bez użycia broni jądrowej, miało utrudnić USA decyzję zastosowania jej wobec ZSRS i wzięcia odpowiedzialności za rozszerzenie konfliktu i przekształcenia go w wojnę nuklearną (choćby nawet ograniczoną). Odrzucono przy tym ewentualność takiego ataku na wojska Układu znajdujące się już na terenie Europy Zachodniej, oczekując go - w najgorszym wariancie - w Polsce, dla zablokowania korytarza transportowego używanego przez Związek Sowiecki. Powodzenie całego manewru miało zależeć przede wszystkim od elementu zaskoczenia: stąd zamiar zgrupowania wojsk Układu na terenie Polski - pod pretekstem politycznej niestabilności (np. związanej z "Solidarnością"). Stan wojenny w grudniu 1981 roku, wprowadzony własnymi siłami przez generała Jaruzelskiego, zablokował prawdopodobnie te cześć "planu Ogarkowa". Nowa doktryna sowiecka była oparta na jednej prawdziwej przesłance (nieuchronne pogarszanie się możliwości wojskowych ZSRS, niemogącego sprostać współczesnym wyzwaniom technicznym) oraz na dwóch fałszywych i wzajemnie sprzecznych. (Zachód przygotowuje atak na ZSRS, prezydent Carter nie zdecyduje się jako pierwszy na użycie broni jądrowej, nawet w obronie Europy Zachodniej). "Prezydencka dyrektywa nr 59" (w której zapowiadano możliwość nuklearnego ataku USA na cele sowieckie w razie ataku Paktu Warszawskiego na Europę Zachodnią) sformułowana przez administrację Cartera, gdy pierwsze sygnały o zmianie doktryny sowieckiej zaczęły docierać na Zachód, została potraktowana przez Rosjan jako blef. Plany Sztabu Generalnego Armii Czerwonej wywołały, jak się wydaje, popłoch w elitach politycznych Moskwy. Gdy związanie żołnierzy wojną w Azji Centralnej sprowokowane przez KGB, a także próby przesunięć personalnych w armii i wzięcia jej pod polityczną kontrolę zawiodły, uznano, że bez radykalnych zmian politycznych niemożliwe jest zapewnienie bezpieczeństwa (i zapobieżenie wojnie w Europie). Miały one polegać na zwinięciu "podwójnego imperium", wycofaniu się ZSRS z Europy Środkowej (z ewentualną neutralizacją całego obszaru po zjednoczeniu Niemiec) oraz - rozwiązania Układu Warszawskiego. To przejście z poziomu wojskowego do politycznego to właśnie zasadniczy wątek szczególnej "rewolucji wojskowej", przyspieszającej koniec komunizmu. Można przyjąć, że okresem dochodzenia do takiej decyzji były rządy Jurija Andropowa (1982-1983). Warto tu przytoczyć głosy z posiedzenia radzieckiego Politbiura z 31 maja 1983 roku, na temat sposobów powstrzymania realizacji przez NATO tak zwanego planu Rogersa. Gromyko powiedział: "Jak wiadomo, kraje zachodnie są gotowe na ulokowanie rakiet na ich terytorium. Dlatego musimy zaproponować coś nowego, aby zyskać na czasie". W toku dalszej dyskusji zasugerował "korektę granic z Japonią", co zostało przez zebranych odrzucone. Mówiono także o odśrodkowych tendencjach w Europie Środkowej, ale sprawę odpowiedniej inicjatywy dyplomatycznej odłożono do spotkania z tamtejszymi przywódcami komunistycznymi. Prawdopodobnie możliwość wycofania wojsk Układu z Europy Środkowej i neutralizacji tego regionu sformułowano przed sierpniem 1983 roku. Później chory Andropow nie uczestniczył już w pracach Politbiura. W pismach o kontrolowanym obiegu pierwsze sygnały strategicznego zwrotu Sowietów pojawiły się w latach 1984 i 1985. Takie oddzielenie momentu podjęcia decyzji od jej publicznego wyartykułowania było typowe dla technik rządzenia w komunizmie i miało zminimalizować niebezpieczeństwo pojawienia się opozycji.