Historia jednej topoli

Michał Głowiński
Historia jednej topoli
  • Wydawnictwo Literackie
    Kraków 2003
    124 x 196
    254 strony
    ISBN 83-08-03362-8

Historia jednej topoli, czwarta książka w literackim dorobku Michała Głowińskiego, podobnie jak poprzednie ma charakter wspomnieniowy. Autor cofa się do miejscowości swojego dzieciństwa - Miasteczka (pozbawionego tu imienia) leżącego blisko Warszawy. Bohaterem wspomnień nie jest jednak autor, lecz świat zapamiętany: ludzie, rzeczy i czynności. Wyciąga je Głowiński ze sfery codziennej - wspomina więc sąsiadów i znajomych swoich rodziców, drzewo rosnące za oknem, chodzenie do szkoły, domowe pranie. Wszystko to osadzone jest dość mocno w historii - tuż przed Zagładą i po wojnie, już w Polsce socjalistycznej. W ten sposób Głowiński zdaje się prowadzić swoje własne, prywatne i niewielkie rozmiarami, lecz nader ważne potyczki z historią. Zagładzie, która miała być wielkim końcem, przeciwstawia, po pierwsze, dalsze ciągi - historyjki osób i rzeczy, przesuwając ich dzieje poza granicę wojny. Po drugie, Historia, odbierając życie milionom ludzi, odebrała wiarygodność formom epickim poświęconym wielopokoleniowej codzienności i dziedziczeniu - takim jak saga rodzinna; w opozycji do tego końca Głowiński uprawia jedną z niewielu form możliwych - przedstawianie pojedynczości. Są to historie mnogie, pokawałkowane, osobne, pozbawione dramatyzmu, lecz dzięki temu lojalne wobec zwykłości, która pozostawia w dziejach słabo widoczne ślady. Ich prawdziwość zatwierdza pamięć.
To ona właśnie stanowi kolejny wątek książki. Wielokrotnie w Historii jednej topoli pojawiają się rozważania poświęcone mechanizmom pamięci, jej niedoskonałości, dziurowatej naturze, nieprzewidywalności jej skoków i znieruchomień. Pracę pamięci pobudzają przypadkowe bodźce, lecz wsparciem najsilniejszym okazują się lektury i rozmowy. Autor zdaje się w ten sposób sugerować, że pamięć każdego z nas jest księgą, w której, na przekór niszczącej historii, wiele się utrwaliło, lecz w której zarazem, na przekór naszym złudzeniom, nigdy nie utrwala się wszystko.

- Przemysław Czapliński