Błony umysłu

Jolanta Brach-Czaina
Błony umysłu
  • Wydawnictwo Sic!
    Warszawa 2003
    135 x 205
    130 stron
    ISBN 83-88807-34-X

„Bo przecież każde stworzenie ma element widzialny i niewidzialny. Widzialny jest ten słaby, niewidzialny zaś mocny i pełen życia.” Jolanta, córka Ireny, wnuczka Bronisławy, prawnuczka Ludwiki jako motto jednego z esejów w swojej najnowszej książce przywołuje słowa Hildegardy von Bingen. Eksploracja stron świata niewidzialnych, słabo widocznych i nie podporządkowanych zmysłowi wzroku, ale zasadniczych i budujących ten świat, to również motyw całej książki.
Deklaracja tożsamości autorki to także element docierania do tego, co niewidoczne w naszej kulturze. Niewidoczna w kulturze patriarchalnej jest genealogia kobiet. Ponieważ nazwiska kobiet w patriarchacie są nazwiskami mężów lub ojców, Jolanta Brach-Czaina podpisuje się imionami swoich kobiecych przodkiń. Mimo to autorka nie ma złudzeń co do kobiecej historii, jest to tylko wyschnięta rzeka, puste łożysko. Jolanta, córka Ireny..., wraca do niego tylko po to, żeby stwierdzić, że nic tam już nie ma. Ten powrót owocuje podziwem dla mocy – rodzenia? – która koryto wyschniętej rzeki kiedyś wypełniała.
Nowa książka Jolanty Brach-Czainy to nie tylko wyzwanie dla filozofii, lecz także poezja, bynajmniej nie sentymentalna. To piękno nie usypia, lecz bywa drapieżne, jak w eseju o kabaczku po galicyjsku. Jej świat jest i piękny, i groźny. Czasem wręcz poraża okrucieństwem. Dlatego dobrze jest zamrozić jego części w lodowcu lub pod taflą lodu na groźnym jeziorze, nie przecinać ani nie zdejmować skóry, bo pod spodem, w głębi, na dnie, są rzeczy i sprawy, których nie można wytrzymać i których odsłonięcie zabija.

- Sławomira Walczewska