Ja nikogo nie lubię oprócz siebie

Jolanta Stefko
Ja nikogo nie lubię oprócz siebie
  • Wydawnictwo Literackie
    Kraków 2001
    123 x 196
    48 stron
    ISBN 83-08-03142-2

"Mało kto pośród nowych poetów mówi o świecie ludzkich doświadczeń tak dotkliwie, przenikliwie i bez złudzeń jak Jolanta Stefko. Mało kto pośród nich potrafi tak głęboko spojrzeć na samotność, brak, pragnienie. Z takich przeżyć i umiejętności ich nazywania rodzi się poezja, której tonu nie sposób pomylić z żadnym innym" - tak wyraził się Marian Stala o wydanym właśnie drugim tomie poetyckim Jolanty Stefko. Urodzona w 1971 roku poetka debiutowała przed kilku laty tomikiem Po stronie niczyjej, nagrodzonym w Konkursie Literackim Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek i Biblioteki Raczyńskich. Otrzymała też, z rekomendacji Stanisława Lema, nagrodę Fundacji Kultury Polskiej. Studiowała polonistykę, mieszka w podbeskidzkiej wsi. Tym, którzy czytali jej wiersze, tytuł Ja nikogo nie lubię oprócz siebie powie bardzo dużo. Tym, którzy nie czytali - może jeszcze więcej.

Fragment

Ja nikogo nie lubię oprócz siebie

Być bliżej. Być dla.
Przyglądając się nieuważnie, uważnie
Odbitym w Wiśle światłom.
Podpływają łabędzie. Z której

Baśni. Jak dawno temu. Jak
Dawno temu. Teraz ty mów.


Jedno bezpieczne miejsce

Nasza ziemia zamknięta, wszędzie góry
a nad nimi dach, niskie niebo, dniem i nocą
JORGOS SEFERIS
I

Oblodzone i ośnieżone dni
Szara, ciężka mgła
- dalej niż na 100 metrów
nic nie widać, może dalej
nic nie istnieje?

II

Góry owinięte w ciszę, drzewa,
Krzaki porzeczek, agrestu posypane
Pyłkami słońca (czy
słońce nie zmieniło się
w grudkę lśniącej mgły?)

III

Ściana mgły, która
Nie przepuszcza żadnych
Świateł nie tak bardzo
przecież oddalonych innych
Domów. Przed kim Bóg
Ukrył to miejsce?
- Przed świadkami Jehowy
- Przed kominiarzem (raz
na
kwartał)

- Przed listonoszem
- Przed księdzem chodzącym po kolędzie
- przed inkasentami (jeden
z elektrowni drugi z gazowni) Ale
Czy przed śmiercią, potrafiłby?