Było minęło

Julian Kornhauser
Było minęło
  • Nowy świat
    Warszawa 2001
    146 x 208
    44 strony
    ISBN 83-88576-40-2



Julian Kornhauser jest jednym z najciekawszych, obok Stanisława Barańczaka, Ryszarda Krynickiego i Adama Zagajewskiego, przedstawicieli ostatniej dużej formacji literacko-poetyckiej w Polsce - Nowej Fali, pierwszego pokolenia twórców urodzonych po wojnie, a debiutujących na przełomie lat 60. i 70. Współtworzył on nowy program dla literatury i nowy język, będący odpowiedzią na czasy przełomu i rodzenie się ówczesnej opozycji politycznej, domagał się rzetelnego opisu rzeczywistości. Pomimo naturalnego, podyktowanego biegiem historii, wyczerpania się nowofalowych, młodzieńczych programów, pozostało w twórczości Kornhausera szczególne uwrażliwienie na język i wszelki fałsz narzucony przez społeczny rytuał oraz potrzeba bezkompromisowej krytyki literackiej. Ewolucja twórczości Juliana Kornhausera zmierza w kierunku osobności, indywidualizowania wypowiedzi, tropienia detalu. Przemierzył on drogę od buntu, negacji, egocentryzmu, poprzez rozrachunek z postulatami nowofalowymi, ironiczny dystans, odwrót od spraw i powinności publicznych ku prywatnym, domowym. Było minęło to najnowszy tom jego wierszy.

- Agnieszka Kosińska

Fragment

Szkiełko

ma krew na sobie

ledwie widoczną kropelkę
krwi

podniesione z podłogi
zaciska zęby

należało do szklanki
ach to były czasy

kiedy herbata mościła się
w niej wygodnie
czuło jak pałają mu policzki
z emocji

świat wydawał się
taki czysty i szlachetny

teraz pozbawione całości
ze śladem ludzkiego bólu
wpada w przepaść kubła
i rozsypuje się w nicość


Było minęło

było minęło
między było i minęło mała biała szczelina
wąski przesmyk nic nie znacząca pauza
a przecież tyle się tam wydarzyło
wzloty i upadki uczuć
przewidywania tańczące w snach
spotkania na wzgórzu i na skraju lasu
było to co gorące wiotkie w nagłym olśnieniu
było niemądre zdradliwe ale wypełnione nieznaną treścią
minęło bo nie zadrżało w posadach
małe było małe minęło
było długo
minęło raz dwa
a w środku sucha trawa dotknięta kosą słońca
klasztor nad rzeką niepokojące dudnienie pociągu
drobny żwir na drodze do doliny