PL 21. Polski plakat 21 wieku

Krzysztof Dydo, Agnieszka Dydo
PL 21. Polski plakat 21 wieku
  • Galeria Plakatu Kraków
    Kraków 2008
    244x300
    400 stron
    oprawa miękka
    ISBN 978-83-905899-5-4

Nie tak dawno przecież, robiło się, słyszało, i czytało obrachunki dotyczące rozmaitych spraw ostatniej dekady kończącego się właśnie wieku XX. I oto już, tak szybko, nagle, znienacka – można powiedzieć - zbliża się finał pierwszych dziesięciu lat wieku XXI. I znowu analizy, syntezy, refleksje i wnioski oraz bardziej lub mniej stanowcze prognozy na lata następne. Jedną z nich już przeczytałem, oglądnąłem, przewertowałem i włożyłem pomiędzy albumy cenne i bliskie, do częstego zaglądania przeznaczone.
Krzysztof Dydo i jego córka Agnieszka w liczącym prawie 400 stron ekskluzywnym wydawnictwie o prostym tytule: Polski plakat 21 wieku zamieścili 600 reprodukcji polskich plakatów powstałych w latach 2001-2007 r. Ich autorami jest 88-miu artystów, przedstawicieli różnych pokoleń, stylów i szkół. Tym, którzy u schyłku wieku XX wieszczyli powolną śmierć plakatu artystycznego album ten pokazuje, że byli prorokami fałszywymi, i mylili się przepowiadając agonię tego rodzaju sztuki. Tych, co ponurym proroctwom posłuchu nie dawali, książka krakowskich autorów w wierze umacnia. Jest jednak jeden smutny wyjątek w tej krzepiącej summie pierwszej dekady wieku XXI, Agnieszka Dydo tak o nim między innymi pisze w swoim eseju poświęconym historii polskiego plakatu: „... Wraz z reformą systemu polityczno-społecznego nastąpiły znaczne zmiany w sposobie produkcji i funkcjonowania plakatu. Ambitny plakat filmowy został zastąpiony komercyjną reklamą w stylu amerykańskim...” A jej ojciec w rozprawie dotyczącej współczesności dodaje: ”... My jesteśmy bardziej krytyczni, bo wiemy, co straciliśmy – przede wszystkim mam na myśli plakat filmowy. Według dystrybutorów, artystyczny plakat filmowy przestał spełniać swą reklamową rolę i wpływać na decyzję ewentualnego widza, gdyż jego walory artystyczne, często oparte na zbyt daleko posuniętej swobodzie interpretacji nie zdołały zastąpić rzeczywistości i informacji. Nie do końca zgadzam się z taką argumentacją, bo dobrze pamiętam, jak świetny artystyczny plakat niejeden raz zachęcił mnie do oglądnięcia lichego filmu. Nie jestem natomiast pewien, czy gdyby był to plakat fotosowy, od razu bym się nie zniechęcił, jak to często bywa dzisiaj...”
Czyżby, więc smętni prorocy w tym wypadku mieli rację. Wydaje się, że jednak tak. Plakat artystyczny wymaga nie tylko wyjątkowych predyspozycji intelektualnych i umiejętności warsztatowych autora, bywa także niezwykle pracochłonny, nie da się go, więc wykonać w ekspresowym tempie. Prawdą także jest i to, że nie do każdego odbiorcy jest on w stanie trafić koniecznym w tym wypadku - myślowym skrótem - czy daleką metaforą. Z drugiej strony ten, kto uprawia historyczne wędrówki ze sztuką związane, wie o tym, że w tej materii rozmaite z popiołów powstania często się zdarzały, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że są one jej stale powtarzającym się elementem. Nie tracimy, więc nadziei, kto wie, co przyniesie trzecia czy szósta dekada wieku XXI?
Książka Agnieszki i Krzysztofa Dydo to przede wszystkim album, który raduje nas swymi różnorodnymi i często w swej artystycznej wymowie wyszukanymi reprodukcjami polskich plakatów. Jego pierwszorzędną zaletą jest to, iż sprawia on satysfakcję zarówno doświadczonemu i wybrednemu odbiorcy, jak i temu, kto po raz pierwszy z plakatem artystycznym w takim zagęszczeniu się spotyka. Na stronach tej książki znajdziemy historyczne nazwiska i reprodukcje prac tych, którzy tworzyli polską tradycję plakatowej sztuki: Teodora Axentowicza, Józefa Czajkowskiego, Edmunda Bartłomiejczyka, Witolda Chomicza, Tadeusza Gronowskiego, Tadeusza Trepkowskiego, Jana Lenicy czy Romana Cieśliewicza...Ale nie zabraknie też żyjących klasyków naszego plakatu: Mieczysława Górowskiego, Romana Kalarusa, Piotra Kuce, Władysława Pluty czy Lecha Majewskiego... Pojawią się też nazwiska twórców średniego i najmłodszego pokolenia polskich plakacistów: wykształconej w Londynie - córki wybitnego polskiego poety - Sławy Harasymowicz, Maxa Skowidera, Jonanny Remus-Dudy czy Justyny Czerniakowskiej...
Agnieszka Dydo, absolwentka Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, a obecnie studentka Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru, swój - wspomniany już – historyczny dyskurs prowadzi jasno i precyzyjnie. Dotyczy to także tekstu jej ojca złożonego z refleksji i obserwacji tyczących się współczesnego plakatu polskiego. W obu przypadkach potwierdza się stwierdzenie, że im ktoś większą w temacie swych rozważań wiedzę posiada, tym jaśniej i prościej jej cząstką podzielić się potrafi.
Historyczne wprowadzenie nie jest podzielone na części, ale autorka potrafi umiejętnie wprowadzać myślowe pauzy, które w umyśle czytającego przeobrażają się w coś, co, daje wrażenie podzielenia tekstu na konieczne -rozdziały. Ja naliczyłem ich dziewięć. Poczynając od refleksji dotyczących praplakatów, czyli afiszy poprzez dziewiętnastowieczne narodziny jego artystycznej już odmiany w Krakowie i Lwowie.
Ważna jest też szerzej omówiona cezura, jaką była zorganizowana w roku 1898, przez Jana Wdowiszewskiego, dyrektora Muzeum Techniczno-Przemysłowego w Krakowie, Międzynarodowa Wystawa Plakatu, gdzie pokazano między innymi prace: Henri Toulouse-Lotreca, Georga Meuniera czy Alfonsa Marii Muchy... Towarzyszący jej katalog ze wstępem organizatora oraz tekst teoretyczny tyczący się plakatu artystycznego w ogóle stanowi dowód w pełni dojrzałego poczucia, że mieliśmy oto już wówczas doczynienia z jeszcze jednym, nowonardzonym właśnie, przejawem prawdziwej sztuki. Osobno omówione są początki naszego plakatu zaraz po I wojnie światowej, a osobno jego bujny rozwój w latach dwudziestych i trzydziestych minionego stulecia.
Druga, równie obszerna część rozprawki dotyczy powojennych dziejów polskiego plakatu - myślę oczywiście o II wojnie światowej - kiedy to zyskał on międzynarodowe uznanie, a może i przewodnictwo. Lata 1953-65 to przecież uznana przez światową opinię działalność takich twórców jak: Wojciech Zamecznik, Józef Morszczak, Henryk Tomaszewski, Jan Lenica Roman Cieśliewicz, Jan Młodożeniec, Waldemar Świerzy oraz Franciszek Starowieyski, którą światowa krytyka artystyczna wyodrębniła pod nazwą Polskiej Szkoły Plakatu. Był to przede wszystkim plakat „malarski” najbliższy sercu jego znawcy, kolekcjonera, i światowego ambasadora Krzysztofa Dydo.
Poprzez lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte, które obfitowały w równie wyraziste osobowości artystyczne, Agnieszka Dydo dochodzi do czasów „Solidarności”, do czasów Polski demokratycznej i całkowicie niepodległej. Początkowo wydawało się, że zmiana systemu społeczno-ekonomicznego całkowicie wyeliminuje z naszej polskiej ulicy plakat artystyczny. Regres lat dziewięćdziesiątych, owszem, widoczny był gołym okiem, ale sytuacja się wyklarowała. Mistrzowie polskiego plakatu zaczęli powoli wracać z rozrzuconych po świecie katedr kształcących plakacistów. I oto dochodzimy do lat nam współczesnych, do pierwszej, jeszcze nie skończonej, dekady wieku XXI.
Temu właśnie okresowi przygląda się bacznie album wydany przez Galerię Plakatu w Krakowie, której właścicielem jest Krzysztof Dydo, autor drugiego pomieszczonego w tej książce tekstu krytycznego napisanego nie tylko z lekkością i swadą, ale także z wyraźnie dającą się odczuć czułością dla obiektu rozważań. To arcyrzadka postawa krytyczna. Trudno się jej jednak dziwić skoro Krzysztof Dydo posiada zgromadzoną przez siebie, jedną z największych kolekcji plakatu polskiego, i jest autorem dużej ilości tekstów krytycznych dotyczących tego rodzaju twórczości, wydawcą wielu albumów i prawdziwym amatorem tego rodzaju sztuki.
Krakowski album jest dowodem na to, że polski plakat artystyczny ma się w tej chwili bardzo dobrze. Jego twórcy nadal uważani są za światową czołówkę w tym względzie. Rozmaitość artystycznych postaw i rozwiązań także i warsztatowych wzbogaciła plakatową ofertę ostatnich lat. Polscy twórcy mają, bowiem za sobą bogate zaplecze w postaci tradycji, która bardzo wysoko umieściła artystyczna poprzeczkę.
Album Agnieszki i Krzysztofa Dydo zaopatrzony w krótkie biografie wszystkich 88-miu autorów, ich alfabetyczny spis oraz wykaz zagranicznych pokazów polskiego plakatu artystycznego z kolekcji Krzysztofa Dydo w latach 2001-07 - a było ich 150 - jest wydawnictwem nie tylko obszernym, ale także pod każdym względem zwartym logicznie, jasnym i przejrzystym w swym różnorodnym przekazie nie tylko dla amatora sztuki plakatowej, dla przypadkowego, ale i dociekliwego odbiorcy także. Krakowską Galerię Plakatu prowadzoną od 1985 roku przez Krzysztofa Dydo przy ul. Stolarskiej 8-10 rokrocznie odwiedza liczna rzesza zagranicznych amatorów plakatowej sztuki, oni też z pewnością opuszczać będą Kraków z kolejnym trofeum – najnowszym albumem galerii –zaopatrzonym także w wersję anglojęzyczną.

- Andrzej Warzecha