Przelotem

Urszula Kozioł
Przelotem
  • Wydawnictwo Literackie
    Kraków 2007
    145x205
    112 stron
    ISBN: 978-83-08-04102-4

Przelotem Urszuli Kozioł, jak łatwo się domyślić, to zbiór wierszy o tymczasowości naszego bycia na świecie, o tym, że – mówiąc słowami poetki – coś nas ciągle "wymazuje z praesens", "krok po kroku wycofuje z obiegu", "wystawia za próg wiadomego". Ta nadrzędna myśl o końcu patronuje przynajmniej trzem stylistycznie różnym opowieściom o starości i umieraniu, jakie możemy znaleźć w książce.
Jedne z tych opowieści utrzymuje Kozioł w ludowo-naiwnej konwencji, i dlatego zbliżają się one do poezji sublimującej i idealizującej trudne doświadczenia. W sentymentalnym tonie zapisuje więc poetka często "sprawozdania z końcowych chwil", które są na poły autobiograficznymi, a na poły fikcyjnymi wspomnieniami z dzieciństwa, pożegnaniami z bliskimi, rozmowami z ukochanym. Ta stylizacja na prostoduszność i ludową śpiewność zdaje się wyrażać postawę podmiotu wobec świadomości zdeterminowania życia przez śmierć.
W paru innych wierszach zbliża się wrocławska autorka do opisania dramatu człowieka starego. Świat traci w jego wyobrażeniach znaną postać, wszystko staje się potworne i zupełnie nierzeczywiste, bo naznaczone chorobą. Do kogoś zrywającego nić porozumienia ze światem zwraca się więc podmiot: "opowiedz mi o twojej nocy / która nie blednie". Obserwacje dziwnego stanu Ja, które zaczyna z coraz większym dystansem myśleć o swoim życiu, stają się w Przelotem swoistymi nekrologami.
Ale prawie na zakończenie daje poetka wiersze zuchwałe i radosne. Rezygnuje w nich z bogatego w metafory języka, zastępując go bardzo oszczędnym, nieomal "haikowym" skrótem. Pisze więc, że nie boi się być młodsza od samej siebie i że w ogóle nie boi się być. Takie wyzwanie rzucone w wierszach życiu i pokaz wzmożonej woli pokonania przeciwności świadczą o konsekwencji poetki, stawiającej w swoim pisaniu przede wszystkim na racjonalną refleksyjność.