Kapuściński: nie ogarniam świata

Krzysztof Brunetko, Jerzy Skoczylas
Kapuściński: nie ogarniam świata
  • Świat Książki
    Warszawa 2007
    165×240
    200 stron
    ISBN: 978-83-247-0725-6

Nie miałem najmniejszego pojęcia, że u progu lat 60. ubiegłego wieku, między największymi umysłami Europy i Ameryki trwał spór: kiedy Afryka dogoni tak zwany pierwszy świat. Jeden z tych myślicieli, Francuz Rene Dumont, upierał się, że za lat 20. Drugi - Amerykanin Walter Rostow - że za 70. Spór, który - niestety - okazał się czysto pozorny, cechował wielki optymizm. I po wielu, wielu latach zrelacjonował go Ryszard Kapuściński, pokazując jego naiwność. Gdyż dzisiejsza Afryka to AIDS, głód, gigantyczny przyrost naturalny, połączony zatrważająco z niską średnią wieku, brakiem wody, bezrobociem. Myśliciele już nad tym nie łamią sobie głów; Afryka to peryferia, nie trzeba interesować się nią. A Kapuściński konsekwentnie opowiadał światu o Afryce. I przypominał, że jeszcze w latach 60. głodny dziś kontynent eksportował żywność. Że antysowieckia wojna w Afganistanie uratowała w jakimś sensie Afrykę, gdyż ZSRR zabrakło pieniędzy na finansowanie promoskiewskich reżimów. Co nie zmienia postaci rzeczy, że w Afryce jest źle, albo jeszcze gorzej.
Zanotowali to w rozmowach z Ryszardem Kapuścińskim Witold Bereś i Krzysztof Burnetko. Z tych rozmów powstała książka Kapuściński: nie ogarniam świata. Nie tylko o Afryce - miłości Wielkiego Reportera - ale też o imperialnej Rosji, o Ameryce Łacińskiej. Oraz o tych rejonach świata, które pióro Kapuścińskiego opuściło (na ich nieszczęście) w analizie i relacjonowaniu. Dowiemy się wiele o Stanach Zjednoczonych, o Niemczech, o Europie, wreszcie - o Polsce. Te polskie fragmenty rozmów są szczególnie ciekawe. Okazuje się bowiem, że to, co najbardziej nasze, tylko nasze i w szczególności nasze, jest (nie warto tym się chwalić), ogólnoludzkie, bardzo światowe i powszechne. Ale też jakoś prowincjonalne i wcale nie wyjątkowe.
Dostajemy także bonus. Gdyż z tych rozmów, prowadzonych przez wiele lat, bije ciepło, dobro i mądrość Ryszarda Kapuścińskiego. Coś, co będzie własnością wszystkich, którzy sięgną po tę książkę. Pozwoli na przyjaźń dzięki tekstowi. Otworzy oczy.

- Paweł Smoleński