Wiersze ostatnie

Czesław Miłosz
Wiersze ostatnie
  • Znak
    Kraków 2006
    152 x 228
    96 stron
    ISBN 83-240-0741-5

W wielu tomach Miłosza wydawanych u schyłku jego długiego, niezwykle pracowitego i twórczego życia pojawiały się wiersze mające charakter swoistych poetyckich pożegnań. Czytelnik jego wierszy mógł odnieść wrażenie, że Autor przemawia do niego niejako już z „drugiego brzegu”, chwilami bardziej aniżeli z nami, śmiertelnymi, rozmawia z tymi, którzy znajdują się po tamtej stronie, coraz częściej – z samym Bogiem.
Z prawdziwym wszakże pożegnaniem, czy – jak kto woli – poetyckim testamentem mamy do czynienia dopiero teraz.
Wiersze pomieszczone w tym tomie mają inny charakter – powstały one w ostatnich dwóch latach życia poety, niektóre dosłownie w ostatnich miesiącach i tygodniach. Są wśród nich utwory dopracowane, którym Autor nadał kształt definitywny, są też teksty niemal do końca poprawiane, czasem zachowane w kilku wariantach, w niektórych wypadkach zapewne dalekie od ostatecznego wykończenia.
W pięciu częściach tej książki zbiegają się, niczym w soczewce, wątki, tematy i zagadnienia fascynujące i niepokojące Miłosza-poetę niemal od zawsze. Powracamy zatem – ze świadomością, że to już po raz ostatni – do wspomnień z dzieciństwa i wileńskiej młodości, znajdujemy portrety krewnych i przyjaciół, rozmowy z Dajmonionem i wiersze o tajemnicach profesji poety, medytacje nad losem własnym, sensem istnienia, duchowym zagubieniem współczesnego człowieka i pułapkami stworzonej przez niego cywilizacji. Są tu zarówno przejmujące osobiste wyznania dotyczące choroby i starości, jak i wiersze sięgające po groteskę, autoironię i karykaturalną deformację, niepokojące alogicznością i sugestywnym obrazowaniem zapisy snów i wizji. Niektóre utwory bądź obrazki swym niewykończeniem sprawiające wrażenie brulionowych szkiców i notatek. Osobną część książki stanowi poemat Orfeusz i Eurydyka: arcydzieło napisane po śmierci ukochanej żony Carol, przetwarzające – podobnie jak Requiem Anny Achmatowej – cierpienie w poruszający zapis hołdu i zarazem czystego piękna. Bodaj najważniejsze w tym tomie wydają się wszakże zamykające go wiersze-modlitwy, prośby o przebaczenie i rozmowy z „Niewypowiedzianym, naszym Ojcem w niebie” mające pomóc w zobaczeniu „podszewki świata” i przeniknięciu tajemnicy, która odsłania się, kiedy „wchodzimy w Inne, poza czas i przestrzeń”.
Książka ta jest dziełem wyjątkowym także dlatego, że stanowi zapis dramatycznej walki nieustającego w poszukiwaniach umysłu i mężnego ducha ze słabością ciała, gasnącym wzrokiem, podmuchami depresji, osobistymi tragediami, zbliżającą się ciemnością, ciszą i samotnością ostateczną.

- Jerzy Illg