Korespondencja / Zbigniew Herbert, Jerzy Turowicz

Korespondencja / Zbigniew Herbert, Jerzy Turowicz
  • Wydawnictwo a5
    Kraków 2005
    140 x 200
    292 strony
    ISBN: 83-85568-73-5

Korespondencja Jerzego Turowicza ze Zbigniewem Herbertem to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy popadają w zwątpienie i szukają drogowskazów. Przywraca zachwiane proporcje, uświadamia, że w najmarniejszym czasie można kultywować takie cnoty jak odwaga, wierność, lojalność, wytrwałość, uczciwość, szacunek dla innych i co wcale nie błahe - dobre maniery. […] Pisali do siebie z przerwami przez prawie pięćdziesiąt lat. I nie wyrzucali - na szczęście - otrzymanych odpowiedzi. Ich korespondencja, która pozostała w archiwach Turowicza i w archiwach Herberta, układa się w pasjonującą fabułę, która, jak każe Arystoteles, ma szlachetnych bohaterów, precyzyjną dramaturgię, rozliczne perypetie, nagłe zwroty akcji, a często także “budzi litość i trwogę”. Cenzura, a także “potęga smaku” nie pozwalała im na zbytnią wylewność. Ale dzięki pasjonującym komentarzom Tomasza Fiałkowskiego, który listy odczytał i opracował, wędrujemy razem z redaktorem i poetą przez historyczne i codzienne wydarzenia tamtych lat. […] Utrzymać więź listowną przez pięćdziesiąt lat? Czy to nie cud? Mimo dramatycznych zakrętów historii, zmiennych kolei losu, zawodowych i osobistych kłopotów. Mimo tylu obowiązków, zajęć, innych korespondentów. Turowicz swoje niezliczone listy pisał po całym dniu pracy, o drugiej, trzeciej w nocy. Jakiej to wymagało ogromnej dyscypliny. Poczucia odpowiedzialności. Słowo “odpowiedzialność” odczytywane jako powinność udzielania odpowiedzi otwiera nowe perspektywy. Przestaje oznaczać jednostkowy, moralno-prawny obowiązek. Objawia się jako dialog. Ktoś zwraca się do ciebie ze swoimi problemami, prośbami, wątpliwościami. Trzeba usłyszeć jego głos. […] Ale z tych listów wynika jasno, że odpowiedzialność to nie dar nieba - to ciężka praca. Trzeba ją w sobie budować dzień w dzień, z ogromnym wysiłkiem, na przekór najcięższym czasom, pokonując własne słabości i zwątpienia. Przyglądać się uważnie ludziom i światu. Słyszeć pytania. Nawet te nie ujawnione. Odpowiadać. Na miarę swoich możliwości.

-
Joanna Olczak-Ronikier, Tygodnik Powszechny