Kalipso

Adam Wiedemann
Kalipso
  • Prószyński i S-ka
    Warszawa 2004
    123x197
    56 stron
    ISBN 83-7337-691-7

Lektura wierszy Adama Wiedemanna dostarcza czytelnikowi dużo prawdziwej przyjemności. Napisane są językiem mocnym i potoczystym, pełnym kostycznego humoru. W Kalipso znajdujemy wiele niekonwencjonalnych myśli o małych i wielkich wydarzeniach współczesnego świata. Świata zewnętrznego i świata duszy indywidualnej, świata sztuki wysokiej i świata popkultury. Ten zapis błyskotliwej inteligencji współczesnego inteligenta-Polaka-Europejczyka daje w efekcie poezję rzeczową i bezwzględna. Nie okrutną jednak. Zakręconą, w której męka splata się ze śmiechem.

Fragment

Kalipso

Morze ma kolor zielony
Na białym piasku duża plama krwi.
Starsza pani umiera w barze, nie najedzona,
niegotowa. Telefon jest na karty czipowe.

Niektórych ludzi trudno poznać, nawet
na ulicy. Początek kwietnia, a tu, wyobraźcie sobie,
śnieg. Sprzeczności, sprzeczności. Ech,
lepiej późno niż wcale, lepiej wcale.

Więc nie można już bardziej żyć? Nawet kiedy jesteśmy sami,

odwołujemy się do metafory serca.
Wyobraź sobie sytuację, w której
nie przychodzi ci na myśl żadna inna sytuacja.

Religia w czasach sekularyzacji

Teraz podobno Kościoły nabiorą większego znaczenia
a zwłaszcza Kościół Katolicki on jest matką wszystkich
pozostałych Kościołow Ortodoksja nie
wydała z siebie żadnych Kościołów tylko sekty co
są jak wszy albo inne robactwo które trzeba zdeptać

Kościół Katolicki zawsze doskonale wiedział
co jest zwykłą herezją a co zwiastunem nowego
Kościoła powtarzając w ten sposób gest patriarchy Noego
który nie wziął do Arki dinozaurów bo były za ciężkie
a wszy wziął tylko dlatego że je miał we włosach

Kościół zatem chwyciwszy się mocno wydarzeń
nabierze wysokości i jak aeroplan
poprowadzi nas w chmury za które wykracza
tylko myśl socjologów i zjadaczy ryżu
którym niewiele trzeba żeby ich rozbestwić