Gorączka latynoamerykańska

Artur Domosławski
Gorączka latynoamerykańska
  • Świat Książki
    Warszawa 2004
    150 x 210
    440 stron
    ISBN 83-7391-476-5

Przybysza do kraju latynoamerykańskiego uderzy to, że wszędzie i ciągle mówi się i dyskutuje o polityce, o jej protagonistach i niekończących się konfliktach, w które są uwikłani. Rozpolitykowane są media, polityka jest ważnym tematem w literaturze, sztuce i muzyce.
Toteż Artur Domosławski pisząc o Ameryce Łacińskiej, główną uwagę poświęca jej życiu politycznemu. Jest dociekliwy, stara się wszystko poznać, odbyć wartościowe rozmowy, przeczytać książki myślących autorów, zebrać najróżniejsze opinie, a wszystko po to, żeby jak najlepiej i jak najwięcej zrozumieć. Rezultaty tych dociekań są imponujące. Bo Gorączkę latynoamerykańską nie tylko świetnie się czyta, lecz także daje nam ona dużo wiedzy o tym obszarze świata. Wartość to istotna, ponieważ o Ameryce Łacińskiej wiemy w rzeczywistości bardzo mało, a jeżeli nawet mamy jakąś wiedzę, to jest ona wycinkowa, niezborna, nie układa się w żaden spójny, logicznie uporządkowany obraz. (…)
Tak, ludzi, którzy z bliska znają tamten świat, a jednocześnie potrafią o nim pisać, jest u nas niewielu, w każdym razie mniej niż tych, którzy zajmują się Afryką czy Azją, nie mówiąc już o Ameryce Północnej lub Europie. Tym cenniejszą jest każda wartościowa relacja z Peru czy Wenezueli, Brazylii czy Meksyku. Oto paradoks współczesnego świata: wiele mówimy o globalizacji wielokulturowości naszej planety, ale w rzeczywistości mało o sobie wiemy i właściwie słabo się znamy.
W tym między innymi tkwi wartość takiej książki, jak Gorączka. Bo wychodzi ona naprzeciw palącej potrzebie świata, w którym żyjemy, potrzebie lepszego poznania, a przez to i wzajemnego zrozumienia. Domosławski buduje swoją książkę na dwóch, przenikających się planach: jednym jest galeria głośnych postaci najnowszej historii wybranych krajów Ameryki Łacińskiej, drugim - sekwencja różnych, często patologicznych zjawisk tamtejszego życia społecznego i politycznego.
Mamy tu więc Castro i Perona, Allende i Pinocheta, Menema i Salinasa, Cardoso i Lulę, Fujimori i Montesinosa, a także wiele, wiele innych postaci, jak choćby arcybiskupa Heldera Camarę, czy pisarza - Gabriela Garcię Marqueza. Autor stara się przedstawić nam te postacie w sposób plastyczny i żywy, nie tylko rejestrując ich własne słowa i czyny, lecz także przekazując nam opinie innych, często najbardziej skrajne i sprzeczne. Dzięki temu widzimy bohaterów Domosławskiego w całej ich złożoności, w typowej dla tamtej kultury politycznej niejednoznaczności, czy wręcz - w ideowym eklektyzmie, nawet w mętniactwie. Wielu z tych ludzi budziło gwałtowne emocje, a zdolność wywoływania u innych krańcowo odmiennych sądów jest również cechą typowo latynoamerykańską.

- Ryszard Kapuściński (ze wstępu)