Polska Rzeczpospolita Ludowa. Rekwizyty

Chris Niedenthal
  • Bosz
    Olszanica 2004
    240x300
    160 stron
    ISBN 83-87730-98-X

Siła fotografii Chrisa Niedenthala polega na tym, że są to obrazy znacznie głębsze od Peerelu i nieskończenie uniwersalniejsze od peerelowskich rekwizytów. Czy z tego wynika, że Peerel był krainą głębokich uniwersaliów? Tak. Jak się odrzuci rekwizyty, sztafaże, sezonowe w swej ideologiczności dekoracje, jak w centrum mrocznej fotografii znajdzie się przebijające spod totalitarnych rytuałów światło prawdziwego życia, okaże się, że Peerel był frapująca krainą. Dokładniej mówiąc wszystko, co było pod Peerelem, wszystko, co było peerelowskimi sztandarami, kostiumami, przedmiotami zasypane, było porywające, ponieważ było prawdą.
Paradoks Niedenthala i skala jego talentu polega na tym, że chcąc stworzyć galerię przedmiotowych osobliwości dawnego systemu stworzył komiczny, dramatyczny i wyjątkowo mocny obraz życia prawdziwego. Chciał dać jakieś peerelowskie panopticum, a dał zawsze nieskończenie mocniejsze od kontekstów, zwłaszcza od kontekstów politycznych, dzieło sztuki.
(…)
Ze specjalną uwagą zatrzymuje się na tych obrazach autora, które można nazwać studiami samotności. Samotna staruszka nie nadążająca za pielgrzymką, samotny mężczyzna palący papierosa albo ten drugi samotnie pijący piwo w opustoszałym kawiarnianym ogródku. Martwa ściana mrówkowca. Czyjś samotny i bezsilny ze zmęczenia sen. Chłopak z bukietem w ręku, stojący pod blaszanym parkanem, zamknięte ma z rozpaczy oczy, kwiaty zaraz wylądują w koszu, widać wręcz spazm przeszywającego całe ciało bólu – z najlepszymi obrazami Hoppera można to zdjęcie porównać. Niczego nie sugeruję i nie podpowiadam, ale album Niedenthala zatytułowany Samotność obejrzałbym chętnie, choć nie bez podstawowych, własnych lęków.

- Jerzy Pilch, Euforia młodej masarki, Polityka nr 31 (2463), 31 lipca 2004