Rzeczy mgliste

Joanna Tokarska-Bakir
Rzeczy mgliste
  • Fundacja Pogranicze
    Sejny 2004
    145 x 234
    224 strony
    ISBN 83-86872-60-8

Nie ma chyba dziś eseistyki, która ostrzej i boleśniej obchodziłaby się ze stereotypem, z mitem narodowym, pokusą samousprawiedliwiania. Która zacieklej walczyłaby o pamięć i zwalczała błogie mity, które za pamięć chciałyby uchodzić. Bo prawdziwa pamięć nie jest dana raz na zawsze - trzeba ją nieustannie drążyć i sprawdzać. Rzeczy mgliste Joanny Tokarskiej-Bakir są zbiorem esejów, nagłych i gorących polemik, czasem rozbudowanych analiz krytycznych. Niektóre rozdziały mają charakter bez mała naukowy, inne to doraźne głosy w bieżących polskich sporach. Kilka tekstów dotyczy książki Jana Tomasza Grossa Sąsiedzi o mordzie na Żydach w Jedwabnem. Bez dyskusji wokół Sąsiadów, najgorętszej chyba, jaka się toczyła w polskim życiu publicznym w ostatnich latach, książka Bakir prawdopodobnie by nie powstała. Rzeczy mgliste warto czytać jako spójną całość, bo każdy rozdział, niezależnie od polemicznej pasji lub spokojnego, eseistycznego tonu, dotyka jednego wielkiego tematu - Żydów i trwających wciąż polskich zmagań z pamięcią na temat Zagłady. Tokarska-Bakir jest etnografem, a więc nie same fakty ją interesują, ale to, co o faktach myślimy, jak je zapamiętujemy, które i dlaczego wypieramy, oraz to, jakie symboliczne lub mityczne znaczenia skłonni jesteśmy im nadawać. Zastanawia ją więc nie samo zdarzenie, to interesuje historyków, z którymi zresztą wchodzi niejednokrotnie w spór, ale nasze pojęcie o zdarzeniu zepchniętym niekiedy w sferę tabu i powody, dla których podejmujemy się często zaciekłej obrony tego tabu. Ważnym i tajemniczym bohaterem książki jest tzw. pamięć ludowa. Taka pamięć zawsze jest naznaczona ideologicznie. Im mniej rzetelnej wiedzy o przeszłości, tym więcej indoktrynacji rodzącej mit. I odwrotnie. Pamięć taka opiera się oczywistym dowodom, nie reaguje na rzeczowe argumenty. Ba, za nic ma elementarną logikę w i ogóle nie chce brać udziału w żadnej dyskusji. A jednak dostrzegamy w polskiej debacie nagłe nawroty pamięci wypartej. Te niespodziewane wybuchy pozwalają odmitologizować przeszłość. W Rzeczach mglistych nie brakło analiz przykładów z sąsiedztwa - starań Güntera Grassa o pamięć niemiecką, przypomnienia dyskusji wokół berlińskiego Centrum przeciw Wypędzeniom i kontrowersji, głośny sprzeciw wobec instrumentalizacji Zagłady sformułowany przez pisarza Martina Walsera w słynnej mowie w Pauluskirche w 1998 roku podczas uroczystości wręczenia Nagrody Księgarzy Niemieckich. Te przykłady ważne są także dla nas, bo w Polsce silniej chyba niż gdziekolwiek "funkcjonują dwie pamięci, które się nie przenikają - pamięć zdradzonych i pamięć zamordowanych. Pierwsza, pisze Joanna Tokarska-Bakir, oburza się na kłamstwo katyńskie, druga oburza się na kłamstwo oświęcimskie".

- Marek Radziwon, Gazeta Wyborcza, 17-01-2005