Harda

Elżbieta Cherezińska
Harda
  • Zysk i S-ka
    Poznań, czerwiec 2016
    150 x 230
    600 stron
    oprawa: miękka
    ISBN: 978-83-778-5959-9

Plastyczność tej powieści, żywość akcji, świetne dialogi, ciekawe tło obyczajowe – wszystko to sprawia, że lektura „Hardej” daje ogromną czytelniczą przyjemność, nie tylko rozbudzając ciekawość poznawczą odbiorcy – rzecz dotyczy przecież mało rozpoznanych wydarzeń rozgrywających się 1050 lat temu w chrystianizującej się północno-wschodniej Europie – ale porywając go swoim rozmachem i wielkością przedstawionej wizji ówczesnego świata. W „Hardej” wszystko wydaje się bardziej prawdziwe, wyraziste, z samej swojej natury fascynujące. I polityka, i wojna, i miłość.

Elżbieta Cherezińska napisała książkę o początkach państwa polskiego i jego pierwszych władcach: Mieszku I i Bolesławie Chrobrym. Ale przede wszystkim o fascynującej córce pierwszego i siostrze drugiego – Świętosławie. Nareszcie ta - pod każdym względem nadzwyczajna - kobieta, piastowska księżniczka i skandynawska królowa znalazła godne miejsce w literaturze. Wraz z wieloma swoimi krewniaczkami i kuzynkami, o których historia jeśli cokolwiek mówi, to jedynie w przypisach.

Na temat samej Świętosławy – w Skandynawii znanej jako Sigrid Storrada i Gunhild, królowej Szwecji, Danii i Norwegii, a krótko nawet Anglii – materiałów źródłowych też znajdziemy niewiele, a nieliczne informacje często są sprzeczne ze sobą, co otwiera szerokie pole do domysłów i pozwala swobodnie dać upust fantazji. Autorka „Hardej”  swoimi wcześniejszymi książkami – z „Koroną śniegu i krwi” na czele – dowiodła, że fantazji jej nie brakuje, ale trzyma się granic wyznaczanych choćby przez mity i legendy, by nie przenieść się całkowicie ze swoimi bohaterami do krainy baśni. A podbudowa historyczna jej nowej powieści jest całkiem solidna.

Świętosława, mimo że historycy na ogół postrzegali ją jako władczynię srogą, czy wręcz okrutną, w wydaniu Cherezińskiej budzi przede wszystkim podziw. Jako nieodrodna córka swojego ojca, która interesy zbiorowości, ogółu, by nie powiedzieć – państwa stawia ponad szczęście osobiste. A jednocześnie nie wybacza wyrządzonych krzywd, a tym bardziej okazanej wzgardy. Ta Matka Królów, żona Eryka Zwycięskiego i rodzicielka świętego Olafa była kobietą dumną, śmiałą i, jak na współczesne jej standardy, niezależną. Wyjątkową.

Elżbieta Cherezińska pół żartem, pół seria powtarza często, że „leci na Piastów”. I tak, rzeczywiście, jest. Swoją pierwszą powieść o Piastach, „Grę w kości”, w której opisała relacje między Polską Bolesława Chrobrego a cesarstwem Ottona III, eksponując okoliczności zjazdu gnieźnieńskiego, wydała w roku 2010. Dwa lata później fabułę bestsellerowej „Korony śniegu i krwi” osadziła w XIII-wiecznej Polsce, w okresie rozbicia dzielnicowego. W 2014 r. ukazała się, nawiązująca do „Korony…”, powieść „Niewidzialna korona”, przedstawiająca dążenia Władysława Łokietka do objęcia polskiego tronu.

„Zawsze będę kochać Piastów – deklarowała pisarka w wywiadzie, jaki z nią przeprowadziłem - bo to była nasza pierwsza dynastia królewska, a w Polsce były tylko dwie wielkie dynastie: Piastów i Jagiellonów. Piastowie byli pierwsi, pojawili się na arenie dziejów w sposób właściwie niespodziewany. Nie mieliśmy nic jeszcze, puszcza tylko wokół, i nagle …! Są i już w drugim pokoleniu zaczynają odgrywać istotną rolę w swoim miejscu na ziemi. To byli ludzie niezwykle dynamiczni, łączyli naturalną inteligencję i – powiedziałabym – intuicję, nos do władzy z niebywałą energią i siłą. Jest w nich coś niebywale zmysłowego…

Dosłownie w ciągu kilku lat Elżbieta Cherezińska przebiła się w Polsce do czołówki najchętniej czytanych autorów, w dziedzinie powieści historycznej stając się bezkonkurencyjną liderką. Warto zaznaczyć, że nie jest autorką jednego tematu, przywiązaną do jednej epoki, o czym świadczą sukcesy jej „Legionu”, opowiadającego o iście sensacyjnych dziejach Brygady Świętokrzyskiej, w latach II wojny światowej czy też „Turnieju cieni”, dziejącego się w wieku XIX w trakcie konfliktu Rosji i Anglii, rywalizujących o wpływy w Afganistanie, a w perspektywie o panowanie w Azji.

A jednak do Piastów powraca Cherezińska z wyraźną ochotą, na co wskazuje m.in. niebywały rozmach jej „Hardej”. W potężnym, 600-stronicowym tomie ukazana jest przecież zaledwie młodość Świętosławy. Zapowiedziana część druga powieści nosić ma tytuł „Królowa”. Ci, którzy z chęcią zagłębiają się w rozlewne opowieści, smakują wątki poboczne, wczuwają się w życie pełnokrwistych bohaterów, przeżywają ich problemy i dramaty, lekturą dzieła z pewnością będą usatysfakcjonowani.   

- Krzysztof Masłoń