Dwanaście srok za ogon

Stanisław Łubieński
Dwanaście srok za ogon
  • Czarne
    Wołowiec, luty 2016
    133 × 215
    208 stron
    oprawa: miękka
    ISBN: 978-83-8049-235-6

Dwanaście srok za ogon to dwanaście urzekających stylem tekstów poświęconych różnym aspektom życia ptaków, ich współżycia z człowiekiem, ich przedstawieniom w sztuce, a także ich obserwacji i ochronie. Znaleźć tu można między innymi: esej o ptakach w malarstwie Józefa Chełmońskiego („Uważa się, że ten dojrzały Chełmoński to malarz z pogranicza realizmu i symbolizmu, że kuropatwy na śniegu to my, przygnieceni życiowymi zmaganiami. Ja widzę tu jednak przede wszystkim uważną obserwację i głębokie rozumienie przyrody”), reporterski tekst o obrączkowaniu ptaków przeplatany opowieścią o ich wędrówkach, antropologiczną opowieść o parku Szczęśliwickim w Warszawie i jego mieszkańcach, reportaż o pruskim ornitologu Friedrichu Tischlerze. Stanisław Łubieński, w dziedzinie obserwacji ptaków „zaawansowany amator” (jak sam mówi o sobie), ma wielką wrażliwość na słowo, obraz, dźwięk. Umie dostrzegać i doceniać piękno. Wrażliwość ta inspiruje czytelnika, a także wycisza, pomaga mu się skoncentrować – to sprawia, że lektura Dwunastu srok... ma – poza poznawczym – także walor medytacyjny.

W tekście otwierającym książkę – opowieści o tym, jak się zaczęło i kształtowało jego zainteresowanie ptakami, Stanisław Łubieński przybliża nam atlasy ptaków, wskazuje na te, które przekraczają granice gatunkowe, jak Ptaki Europy Larsa Jonssona, który: „jest raczej dziełem sztuki. Ilustracje autora są precyzyjne, a jednocześnie pełne artystycznej swobody”. Autor podkreśla subtelną kolorystykę rysunków („akwarelowy, rozmyty błękit północnych mórz albo gliniasta zieleń jesiennego pola”). Fascynujący jest temat komunikacji, który pojawia się przy czytaniu, np. opowieść o mewie, która „w atlasie Svenssona wydaje z siebie powszechnie znany, egzaltowany chichot tokowy. To wielka sztuka zapisać głos, jego subtelną rytmikę i barwę. Spróbujcie oddać naszym ludzkim alfabetem wibrację sędziowskiego gwizdka”. Stanisław Łubieński pisze o poszukiwaniu języka opisu ptaków – we wspomnianym atlasie Svenssona: „Porównanie profilu puszczyka mszarnego do nawiewnika parowca wydaje się może nieco przeszarżowane, ale świadczy o poszukiwaniu nowego sposoby opisu”. Pisze on także o komunikacji pomiędzy człowiekiem a naturą (co wydaje się być jednym z bardziej fascynujących tematów we współczesnej humanistyce): „Muzyka natury nie zawsze jest logiczna dla ludzkiego ucha”.

Ptaki opisywane w tej książce inspirują sztuki piękne, film, muzykę (np. pieśń Le chant des oiseaux Clémenta Jannequina z pierwszej połowy XVI wieku, opiewająca cud przebudzenia wiosennej przyrody), zachwycają swoim pięknem, wzruszają (zaczerpnięta z książki Freda Bodswortha historia ostatniego kulika eskimoskiego latami szukającego partnerki, która, krótko po tym gdy zostaje znaleziona, ginie postrzelona przez człowieka, a kulik-samiec spędza noc przy jej stygnącym ciele), zadziwiają („Ptasia migracja to dla mnie największy cud natury”.). Dzięki tej książce widzimy i słyszymy więcej – zarówno na spacerze w parku, jak i przy oglądaniu obrazów i grafik; wyrabia ona wrażliwość na sztukę, a także wrażliwość na świat wokół nas – po przeczytaniu jej będziemy zwracać pilniejszą uwagę choćby na to, czy ekipa remontowa ocieplająca budynek dba o to, aby nie zaklejać gniazd wróbli.

 Co istotne, nie ma w tej książce moralizowania, smutek z powodu cierpień ptaków powodowanych przez człowieka przedstawiony jest lapidarnie – prowokuje do refleksji, ale nie epatuje. Urzekający jest jej styl, na który składają się wrażliwość, humor, ciekawość. Styl ten skraca dystans i czytając, ma się ochotę razem z narratorem wybrać na wyprawę-liczenie bocianich gniazd, obóz obrączkowania ptaków czy rozpoznawanie ptaków niedzielnym rankiem w warszawskim parku (to akurat można zrobić, bo autor prowadzi od czasu do czasu ptasie spacery dla chętnych).

Wszechstronność jest wielką zaletą tej książki – spojrzenie z wielu perspektyw uświadamia nam, jak ważnym towarzyszem człowieka są zwierzęta, w tym wypadku ptaki, przypomina nam, że człowiek nie jest centrum świata, że współżyjemy na świecie z przyrodą i że warto okazywać jej szacunek, oraz że można czerpać z niej wzruszenie i zachwyt. A wszystko to Stanisław Łubieński pokazuje nam subtelnie, ciekawie, z prawdziwą miłością do ptaków.

- Agnieszka Drotkiewicz

 

Stanisław Łubieński ukończył ukrainistykę i kulturoznawstwo. Jest autorem tekstów i wywiadów publikowanych między innymi w „Lampie”, „Nowych Książkach” i „Dwutygodniku”. Wydał książkę „Pirat stepowy” – reportaż historyczny o ukraińskim anarchiście Nestorze Machno, która została przetłumaczona na chorwacki i ukraiński. Był stypendystą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prowadzi blog poświęcony obserwacji ptaków Dzika Ochota.