Hrabal. Słodka apokalipsa

Aleksander Kaczorowski
Hrabal. Słodka apokalipsa
  • Czarne
    Wołowiec, styczeń 2016
    133 × 215
    264 strony

    oprawa: twarda
    ISBN: 978-83-8049-221-9

Dziełem i osobą Bohumila Hrabala (1914-1997) Aleksander Kaczorowski, znawca i tłumacz literatury czeskiej, zajmuje się od dawna. Sporo od połowy lat 90. do dziś o swoim ukochanym autorze napisał, w tym opowieść biograficzną Gra w życie (2004), która stała się czymś na kształt matrycy aktualnej publikacji. Hrabal. Słodka apokalipsa – co wypada wyraźnie zaznaczyć – nie jest jednak zwykłym powtórzeniem i rozszerzeniem tamtej książki. Dostajemy wartościową, niezależną od wcześniejszej przymiarki, biografię autora Postrzyżyn, biografię – podkreślmy – popularną, a więc nie opracowanie naukowe. Dla młodszych czytelników lektura tej książki może być dobrym wprowadzeniem w hrabalowszczyznę, czyli w świat literacki z wielu powodów po prostu fascynujący, na pewno jedyny w swoim rodzaju.   

Podstawowa i nieco paradoksalna trudność, z którą musiał się zmierzyć Kaczorowski, polega na tym, że całkiem sporo o Hrabalu napisano, o czym powiadamia obszerna bibliografię dołączona do Słodkiej apokalipsy (obok niej – również na końcu książki – pojawia się szczegółowe kalendarium życia i twórczości pisarza). Ponadto sam Hrabal ogłosił mnóstwo pism autobiograficznych oraz autokomentarzy; wiemy o nim naprawdę wiele, toteż trzeba wybierać. Kaczorowski jest świetnym przewodnikiem po tym labiryncie – operuje wariantami, oświetla zdarzenia z kilku perspektyw. To ostatnie, jak się łatwo domyślić, ma zastosowanie wtedy, kiedy pojawiają się trudne sprawy, takie czy inne kontrowersje, a tych w życiorysie Hrabala nie brakuje. Chcę przez to powiedzieć, że autor Słodkiej apokalipsy, odsłaniając wszystkie możliwe stanowiska, jest niezwykle lojalny wobec swojego bohatera. Z pewnością ma też do niego stosunek osobisty, ale stara się nie manifestować afektów i komplementów nie nadużywa. Nie ma zresztą takiej potrzeby – miejsce Hrabala w kulturze literackiej XX wieku jest pewne i mocne; nikt nie ma wątpliwości, że to gigant nie tylko literatury czeskiej, ale i – szerzej – literatury europejskiej ubiegłego stulecia.

Tak samo jak w Grze o życie punktem wyjścia opowieści o Hrabalu jest zagadka śmierci pisarza, czyli dylemat, z którym od 3 lutego 1997 r. mierzą się miłośnicy jego prozy: nieszczęśliwy wypadek czy samobójstwo? Kaczorowski – jak większość osób, które próbowały odpowiedzieć sobie na to pytanie – stawia na samobójstwo. Żadnej tu sensacyjności, zwłaszcza że ów wybór (a jednak samobójstwo) ma głębokie uzasadnienie. Biograf bowiem wydobywa z życiorysu Hrabala to, co mroczne i niepokojące, w tym myśli samobójcze, które miały towarzyszyć pisarzowi od wczesnej młodości. Nie znaczy to jednak, że dostajemy czarny portret czeskiego pisarza, że Kaczorowski idzie w stronę mroku i podkręca ponure wątki. Ujęcie, o którym tu mowa, jest raczej konsekwencją przyjętej przez biografa strategii. Otóż kolejne węzły tej opowieści wyznaczają sytuacje trudne bądź nawet traumatyczne. Oczywiście są to sprawy różnego kalibru. Zaczyna się dość niewinnie od przedstawienia stosunków rodzinnych związanych z faktem, że Hrabal przychodzi na świat jako nieślubne dziecko. Potem mamy jego problemy szkolne (z trudem przebrnął przez gimnazjum). Im bliżej zajęcia Czechosłowacji przez Niemców, a chwilę później okropieństw II wojny światowej, tym atmosfera staje się coraz bardziej groźna. Wraz z przejęciem władzy przez komunistów wchodzimy w bodaj najgorszą epokę w życiu nie tylko Hrabala, ale i innych artystów, którzy nie zamierzają chodzić na krótkiej smyczy. Owszem – podstawowym kontekstem w biografii napisanej przez Kaczorowskiego jest, szeroko rozumiana, dziejowość, ze szczególnym uwzględnieniem przemian i wypadków politycznych. Jednocześnie, co warto podkreślić, biograf nie skąpi rozważań o kwestiach czysto artystycznych. Objaśnia nam wybory estetyczne Hrabala, na przykład pokazując, jaki wpływ na początkującego poetę (od wierszy nasz prozaik zaczynał) miało dziedzictwo awangardowe (tu zwłaszcza oddziaływanie poetyki surrealistycznej), a w późniejszym okresie – filozofii i prozy francuskich egzystencjalistów. Nadrzędnym węzłem problemowym staje się zupełnie niezwykła sytuacja: 25-letnie oczekiwanie na debiut książkowy. Kaczorowski świetnie rekonstruuje samopoczucie pisarza, który w 49. roku życia bierze wreszcie do ręki tom podpisany na okładce jego nazwiskiem (zbiór opowiadań Perełka na dnie; 1963). W ogóle warszawskiego biografa pociąga to, co nietypowe, iście hrabalowskie – jak jego robotnicze zajęcia (w hucie i składzie makulatury), jak jego dziwne gry, które prowadził z komunistyczną władzą, jak jego życie knajpiane czy jego niezwykłe znajomości i przyjaźnie. 

I tu ponownie trzeba by powiadomić o zgrabnym, inteligentnym balansowaniu między dwoma porządkami – życia i twórczości. Wszak nie jest tak, aby niezwykle „malowniczy”, pod każdym względem nietypowy, sam układający się w ciekawą narrację życiorys pisarza przesłonił arcydzieła, które napisał. Kaczorowski zgrabnie omawia najważniejsze książki Hrabala, daje niekiedy – jak do Pociągów pod specjalnym nadzorem bądź Postrzyżyn – długie i kompetentne komentarze. Puenty innej być nie może: Hrabal. Słodka apokalipsa to solidna i pożyteczna rzecz, do tego napisana z godną pozazdroszczenia swadą.

- Dariusz Nowacki