Wielki gracz

Max Cegielski
Wielki gracz
  • Karakter
    Kraków, październik 2015
    155 × 226
    480 stron

    oprawa: miękka
    ISBN:
    978-83-62376-96-4

Wielki Gracz Maxa Cegielskiego to nie tylko biograficzna opowieść o losach niepospolitej jednostki – urodzonego w połowie XIX wieku na Żmudzi polskiego szlachcica, syna powstańca styczniowego, który wskutek splotu rozmaitych okoliczności został oficerem i szpiegiem rosyjskim. Historia Bronisława Grąbczewskiego, w którą wprowadza nas autor, przybiera niekiedy odcień prywatnej opowieści. Bohater książki, tytułowy Wielki Gracz, którego Cegielski nie nazywa inaczej, jak „mój bohater”, z czasem okazuje się być kimś więcej, niż zwykłym przewodnikiem podróży po miejscach odległych i czasach minionych. Staje się duchowym współtowarzyszem odbywanej jego śladem wyprawy – kimś znajomym, niemalże bliskim.

Cegielski, przedstawiając nam podwójny portret człowieka, który z rosyjskiego oficera i kolonialisty przemienia się w ambitnego podróżnika, zdolnego dostrzec (i uszanować) wartość lokalnych odrębności, podejmuje próbę zdekonstruowania mitu, który funkcjonuje już od lat 20. XX wieku, upowszechniając w zbiorowej świadomości fałszywy obraz Grąbczewskiego jako naukowca, nie zaś szpiega‑oficera, którym był w istocie.

W warstwie reportażowej książki (spełniającej niekiedy funkcję dziennika podróży) mamy okazję towarzyszyć autorowi w jego wyprawie na Żmudź, w podróży przez byłe republiki sowieckie, od terenów dzisiejszego Turkmenistanu po górzysty Kirgistan. Posuwając się coraz dalej na Wschód, poznajemy współczesne realia dalekich, nierzadko starożytnych osad i krain – także dzięki fotografiom Mikołaja Długosza,  którego prace uzupełniają relację reporterską Cegielskiego. Jest to zarazem podróż w głąb rodzimej historii, zarysowująca jedną z tych niezwykłych biografii naszych rodaków, ukształtowanych przez porywiste wiatry historii XIX wieku. Losy Grąbczewskiego wpisują się bowiem doskonale w szeroką i bogatą  panoramę „Wielkiego stulecia Polaków” – tych wszystkich „wielkich graczy”, którzy w tym czasie aktywnie kształtowali zastaną rzeczywistość w najróżniejszych zakątkach ziemi, od Chile po Syberię.

Wielki Gracz jest nie tylko opowieścią o historii pojedynczego człowieka. Przemyślenia autora raz po raz zmierzają ku szerszej refleksji historycznej, sprowokowanej badanymi wydarzeniami‑ogniwami tzw. Wielkiej Gry – słynnej rywalizacji między carską Rosją a Imperium Brytyjskim o wpływy na terenach Azji Środkowej; rywalizacji, która pod koniec XIX wieku weszła w najostrzejszą fazę, a której Grąbczewski był jednym z najważniejszych uczestników. Była to „gra” o charakterze dyplomatyczno-politycznym, której reperkusje do dziś wstrząsają Azją Środkową – czy to na wskutek nieustającej pracy wywiadów poszczególnych państw, czy też w wyniku działań prowadzonych każdego dnia przez zwalczające się nawzajem grupy szpiegowskie.

Wielka historia, która rozgrywa się na kartach tej książki w dwóch odrębnych, choć pokrywających się ze sobą płaszczyznach linearnych – wydarzeń z końca XIX i początku XXI wieku – wyraźnie kontrastuje z cyklicznym, zamkniętym obiegiem życia, prowadzonego w spokojnym rytmie przez lokalne społeczności ludów Azji. Tradycje i obyczaje tych prostych ludzi, takie same od tysięcy lat – w swej niezmienności (tak pociągającej dla mieszkańca Zachodu nieustającego w pochodzie cywilizacyjnym) – wydają się przedmiotem tęsknoty zarówno Grąbczewskiego, jak i samego autora.

Istotnym tematem Wielkiego Gracza są różne warianty kolonializmu – autor, przez ukazanie kolonialnego charakteru opisywanych ekspansji terytorialnych i politycznych (czy to polskiej szlachty na Wschód, wielkich mocarstw na terenach Azji Środkowej, czy chińskich władz wobec kultury i religii Ujgurów), zdaje się zabiegać o należne miejsce tych kart historii w zbiorowej świadomości. Brak tej pamięci, próby jej wymazywania czy fałszowania, a także pielęgnowane poczucie własnej wyższości cywilizacyjnej względem „prymitywnych” społeczeństw żyjących zgodnie z tradycją skutkują tym, że kolonializm pozostaje nadal kwestią otwartą. Co więcej, w ujęciu Cegielskiego, jest także, na swój sposób, nieodłącznym mechanizmem historii – o wiele powszechniejszym, niż mogłoby się wydawać.

Problem wciąż obecnego w XXI wieku kolonializmu wiąże się w Wielkim Graczu z krytyką szeroko rozumianego „centrum” i centralizacji systemu podejmowanych przez władze działań – wszystko, co „zewnętrzne” w stosunku do takiego „centrum”, jako nie dość rozwinięte czy ucywilizowane, podlega niezwłocznej okupacji i zawłaszczeniu, a w konsekwencji – także cichej, postępującej z dnia na dzień destrukcji.

„Centrum” może w przypadku tej książki odnosić się także do znacznie szerszych zjawisk, „centralnie” organizujących wielkie współczesne narracje i wykładnie – czy to o charakterze kulturowym, historycznym czy politycznym. Biograficzno-reportażowa opowieść Cegielskiego dokonywałaby w tym kontekście pewnego symbolicznego przesunięcia owego „centrum” w świadomości czytelnika – umożliwiając mu nie tylko przyjęcie perspektywy dystansu, ale także dokonania pewnych fundamentalnych rozróżnień, których pojawienie się wyznacza swoisty „początek” w myśleniu wolnego – bo świadomego – człowieka.

- Amelia Sarnowska