Battling Boy

14.04.2015 Paul Pope
#
  • Kultura Gniewu
    marzec 2015
    scenariusz: Paul Pope
    rysunki: Paul Pope
    kolor: Hilary Sycamore
    tłumaczenie: Marceli Szpak
    208 stron
    165 × 230
    ISBN 978-83-64858-10-9

Po Acropolis grasują potwory porywające dzieci. Tylko jeden człowiek – nieustraszony Haggard West – może stawić im czoła. Niestety, Haggard West nie żyje. W tym samym czasie mieszkający poza czasem i przestrzenią młody bóg osiąga wiek, w którym powinien wyruszyć na wędrówkę, mającą przemienić go w herosa. Niestety, Battling Boy nie ma na to najmniejszej ochoty.

Battling Boy to w zasadzie klasyczna opowieść inicjacyjna o dorastaniu, wychodzeniu spod skrzydeł rodziców i poszukiwaniu wewnętrznej siły. To, co czyni ją wyjątkową, to nieokiełznana wyobraźnia i talent plastyczny Paula Pope'a, który był obok Teda McKeevera, Duncana Fegredo czy Dave'a McKeana jednym z objawień komiksu niezależnego lat 90. w USA. Urodzony w 1970 r. był chyba najmłodszym spośród artystów, którzy przyłożyli rękę do sukcesu Vertigo – utworzonego w 1993 r. kultowego imprintu DC Comics. Równocześnie Pope tworzył autorską mangę pt. Supertrouble dla jednego z najważniejszych japońskich wydawnictw, Kodonsha. W 2007 r. otrzymał dwie nagrody Eisnera za miniserię pt. Batman: Year 100, której fabuła osadzona jest w roku 2039. W swojej wizji stuletniego Batmana sam autor opisuje jako „kogoś z ciałem Davida Beckhama, umysłem Tesli, zamożnego jak Howard Hughes... i udającego, że jest Nosferatu". Nie było to jego pierwsze podejście do tej postaci – już w 1998 r. narysował epizod pt. Berlin Batman, którego akcja rozgrywa się w Republice Weimarskiej, w przededniu wybuchu II wojny światowej. Oba tytuły dotykają problematyki libertariańskiej, która często pojawia się w twórczości Pope'a.

Architektura, stroje i rekwizyty rodem z filmów science-fiction z lat 50., jak blastery czy plecaki rakietowe, wpisują estetycznie Battling Boya w popularny w ostatnich latach nurt retrofuturyzmu. Acropolis przypomina zresztą nieco Metropolis Fritza Langa – tylko w kolorze i podczas ataku Godzilli. Battling Boy jest, nawiasem mówiąc, świetnym materiałem na film, zarówno aktorski, jak i animowany. Świat komiksu jest z jednej strony pokazany dosyć fragmentarycznie: nie wiemy, gdzie dokładnie leży Acropolis (oprócz tego, że rozciąga się od morza do morza), i czy planeta, na którą trafia Battling Boy, to w ogóle Ziemia. Z drugiej jednak strony miasto wydaje się kompletne i wiarygodne; ze swoimi mieszkańcami, burmistrzem, służbami publicznymi i polityką. Przekonujące są także potwory, które mają własną zorganizowaną społeczność, nie mniej ciekawą niż mieszkańcy miasta. A może i ciekawszą, bo wypełnioną barowymi bójkami, hazardem i porachunkami pomiędzy poszczególnymi frakcjami. Ich różnorodność i koloryt przywodzi na myśl serię francuskich komiksów „Donjon Monsters” lub amerykański serial animowany „Aaahh!!! Real Monsters", emitowany w latach 90. przez stację Nickelodeon. Co ciekawe, Battling Boy jest pomyślany jako propozycja dla czytelników w wieku 10-18 lat.

Wydany przez Kulturę Gniewu album jest oparty na pierwszej edycji Battling Boya, która ukazała się w amerykańskiej oficynie First Second w październiku 2013 r. Warto jednak odnotować, że obydwa wydania zawierają 32-stronicowy prequel, zatytułowany The Death of Haggard West, który pierwotnie wydawnictwo First Second wypuściło w formacie zeszytowym, na niecałe trzy miesiące przed premierą właściwego albumu. Trudno powiedzieć, czy był to wyłącznie zabieg marketingowy, czy też Pope chciał w istocie stworzyć wrażenie, że niezwyciężony Haggard West był wieloletnim obrońcą Acropolis. Pierwszy zeszyt, którego zadaniem było być może także wybadanie zainteresowania czytelników, nosił numer #101 i dopisek final issue. Epilog tego zeszytu (ostatnie pięć stron) różni się nieznacznie od materiału zawartego w albumie zbiorczym, ale zasadniczo nie zmienia treści epizodu, który wprowadza czytelnika w świat Battling Boya i prezentuje kluczowych bohaterów komiksu.

W USA pomniejszony format wydania zbiorczego (jest on nieco mniejszy niż klasyczna amerykańska zeszytówka) przyjęto z dezaprobatą, ale polskiemu czytelnikowi, przyzwyczajonemu do najwymyślniejszych formatów, nie będzie to specjalnie przeszkadzać. Rysunkom Pope'a nie zaszkodziłoby oczywiście powiększenie ich do klasycznego formatu europejskiego – kreska jest bardzo precyzyjna, a ilość detali w tłach wręcz domaga się oddechu. Szczególnie w scenach walki można mieć problem z ogarnięciem na pierwszy rzut oka wszystkiego, co dzieje się w kadrach. Mam jednak wrażenie, że podobnie jak u Geofa Darrowa jest to zabieg intencjonalny, który ma służyć budowaniu specyficznego nastroju. Wrażenie chaosu jest częścią estetyki Battling Boya, a format – zbliżony bardziej do mangi niż komiksu amerykańskiego – jest bez wątpienia starannie przemyślany. Podobnie jest z kolorystką albumu – Hilary Sycamore posługuje się płaską plamą barwną i dosyć  psychodeliczną paletą, która dobrze zgrywa się z kreską Pope'a.

We wrześniu 2014 r. ukazał się kolejny album osadzony w uniwersum Battling Boya, zatytułowany The Rise of Aurora West, prezentujący nieznane dotąd wątki z życia Aurory i Haggarda Westów. Chronologicznie jest to kolejny prequel, ukazujący wydarzenia jeszcze sprzed śmierci Haggarda. Na 160 stronach dorastająca Aurora stara się m.in. rozwikłać tajemnicę śmierci swojej matki. Z lektury dowiadujemy się więcej na temat jej relacji z ojcem, sposobów zwalczania potworów oraz samego Acropolis. Oficjalnie Pope jest w tym albumie odpowiedzialny jedynie za scenariusz, ale nie ma wątpliwości, że David Rubin, któremu powierzono rysunki, pracował pod czujnym okiem ojca projektu. Na październik bieżącego roku First Second zapowiedziało premierę kolejnego albumu serii, zatytułowanego Fall of the House of West. Kolejny 160-stronicowy album będzie zapewne nadal skupiał się na rodzinie Westów. Otwarte pozostaje więc pytanie, czy i kiedy Paul Pope powróci do postaci Battling Boya i podejmie wątki z albumu, który właśnie ukazał się w Polsce. Niezależnie od tego, warto przeczytać go już dziś.

– Artur Wabik