Wilq Superbohater. Z kosmosem na pieńku

25.03.2013 Tomasz Minkiewicz, Bartosz Minkiewicz
#
  • Scenariusz i rysunki: Tomasz Minkiewicz, Bartosz Minkiewicz
    BM Vision, Opole 2012
    ISBN-13: 978-83-93384518
    40 stron

Z kosmosem na pieńku to już osiemnasty zeszyt serii Wilq Superbohater autorstwa braci Minkiewiczów, a przygody opolskiego herosa nadal trzymają swój stały, wysoki poziom. Humor, na jaki można trafić podczas lektury tego komiksu składa się najczęściej z niewybrednych żartów, które mimo prostoty naprawdę bawią, a wspomniana prostota jest wyłącznie pozorna. Czuć w tym wszystkim geniusz, bez którego nie dałoby się wpadać na podobne pomysły, pisać tak dobrych dialogów i od lat nie zawodzić swoich czytelników. Jeśli dodać do tego kreskę, również prostą i minimalistyczną, otrzymujemy komiks, jaki zdołał zatoczyć, wyjątkowo jak na to medium, szerokie kręgi, trafiając także do licznych odbiorów na co dzień nie interesujących się opowieściami obrazkowymi, o czym bardzo wielu twórców może jedynie marzyć. Zdaje się, że bracia Minkiewiczowie znaleźli swoją receptę na sukces, być może nie na oszałamiającą skalę, jednak dla większości autorów komiksów na pewno godny pozazdroszczenia.

Tym razem Wilq musi poradzić sobie z takimi problemami jak najstraszniejszy w dziejach atak na Opole (według przepowiedni Konopnickiej), zniknięcie wind na całym osiedlu, nietypowe duchy straszące kierowców chcących przejechać przez autostradę, zaginięcie pierwszego w historii Opolanina, który poleciał w kosmos, dziwna osiedlowa inicjatywa wymierzona między innymi w Maciusia, żółwia głównego bohatera oraz przejście do innego świata, otwarte przypadkowo w tajnym laboratorium straży miejskiej. Główny bohater jak zwykle zajmuje się tymi sprawami po swojemu, z niechęcią oraz wiecznie niezadowolonym wyrazem twarzy, w towarzystwie przygłupich kolegów. Do tego czytelnicy otrzymują kolejną porcję humorystycznych rysunków i dodatki w postaci scen, które z różnych powodów nie zostały ostatecznie wykorzystane w zamieszczonych tu opowieściach.

Dotychczasowi fani tej serii dostaną to, co w każdym z wcześniejszych zeszytów, ale to wcale nie znaczy, że Wilq Superbohater jest komiksem wtórnym czy nudnym. Z jednej strony zamieszczane w nim żarty to zwykle jeden i ten sam typ humoru (różnią się jedynie bezlitośnie wyśmiewane przez autorów tematy), z drugiej, w przypadku twórczości braci Minkiewiczów im więcej, tym lepiej. Niewiele komiksów jest w stanie rozbawić mnie do tego stopnia, że nie umiem się powstrzymać i wybucham głośnym śmiechem, nie zważając na zdziwione spojrzenia innych ludzi. Paradoksalnie, pomimo wszechobecnej wulgarności oraz prostackich wypowiedzi występujących w serii bohaterów, jest to humor najwyższych lotów, choć nie dla każdego. I pomimo tego, że na ostatniej stronie Z kosmosem na pieńku autorzy zapowiadają animację Wilq Negocjator z głosami Mariana Dziędziela i Eryka Lubosa, mam nadzieję, że będzie to jedynie odskocznia od pierwowzoru i nadal mają zamiar publikować kolejne zeszyty swojego rewelacyjnego komiksu.

Michał Misztal