Świat Książki
Warszawa 2004
© by Jerzy Pilch
130 x 250
hardback
ISBN 83-7391-370-X

Jerzy Pilch

Miasto utrapienia


O autorze
Fragment


Pewnego upalnego dnia roku 2000 pewien młodzieniec, Patryk Wojewoda, który uważał, że „nie radzi sobie ze światem”, zorientował się, że posiada dar słyszenia PINu, czyli numerów wstukiwanych przez innych ludzi do bankomatu. Jest studentem prawa. Mieszka w Warszawie - mieście tysiąca bankomatów i pięknych kobiet. Jedna z tych kobiet, Konstancja Wybryk, jest jego aktualną partnerką. Czy Patryk już wygrał? Wstęp powieści Jerzego Pilcha zapowiada sensacyjno-romansową fabułę o niezasłużonym, odniesionym już na starcie, zwycięstwie w życiowym wyścigu po pieniądze i miłość. Bez względu na dalszy ciąg fabuły, zaskakujący i nieoczekiwany, ważne wydaje się, że autor, wyposażając swojego bohatera w dar, rzec można, ściśle kapitalistyczny, stawia poważne pytanie: czy można zwyciężyć ze współczesnością? Czy dziś można „poradzić sobie ze światem”? Nie, nie można. Pieniądze krążą w tajemniczym obiegu zbytku i zbrodni, mężczyźni i kobiety łączą się w niedobrane pary, a metropolia, choć pełna atrakcji, wciąga swoich mieszkańców w nieprawdziwe życie, które odbija się w przekazach medialnych. Miasto - to konkretne, lecz także każde inne w Europie - jest miastem utrapienia: im bardziej wyraziste, tym mniej realne, im bardziej kuszące, tym mocniej złudne. W opozycji do ponowoczesnego miasta istnieje w powieści Pilcha daleka prowincja - miejscowość Granatowe Góry, w której urodził się Patryk. W wielkim świecie zmieniają się ustroje, upadają rządy, rodzi się nowa mapa Europy, a tam, w Granatowych Górach, wszystko trwa po staremu: jeden sklep, jeden proboszcz, jeden krąg znajomych; kobiety zajmują się domem, mężczyźni prowadzą długie rozmowy przy wódce, młodzież wyjeżdża, starcy umierają. Pilch pokazuje więc, że istnieją dziś dwa światy: małomiasteczkowy, w którym wszystko jest realne, lecz nic się nie zmienia, i wielkomiejski, w którym wszystko się zmienia, lecz nic nie jest realne. Żyć w pierwszym - śmiesznie, w drugim - strasznie. W pierwszym nie ma o co walczyć, w drugim - nie należy walki zaczynać, bo skazuje ona na życie wśród pozorów. Skoro nie można „poradzić sobie ze światem” współczesnym, tedy być może - sugeruje zakończenie powieści Pilcha - nadzieja tkwi w literaturze. To ona pozwala żyć pomiędzy oboma światami bez angażowania się w żaden z nich. To ona okazuje się sztuką spacerowania po gościńcu ponowoczesnym.

- Przemysław Czapliński

Powrót





autora
książki
na stronie
fragmentu
aktualności




Imię:
Email:
Pobierz regulamin
Oświadczam, iż zapoznałem się z regulaminem newslettera i akceptuję jego postanowienia. Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną. (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204;)





W Polsce zarejestrowanych jest ponad 31 000 wydawnictw. Jednocześnie koncentracja na rynku jest bardzo duża. Udział dwustu największych wydawnictw branży wynosi prawie 98 proc.więcej »




© 2003-2012 Instytut Książki identyfikacja wizualna by