W swym najnowszym tomie opowiadań Henryk Grynberg podejmuje, podobnie jak w poprzednich książkach, temat wojny i Zagłady. Czyni to jednak tym razem z większą oszczędnością środków, dając pierwszeństwo zgoła dokumentalnemu świadectwu przed literacką parabolą. Rzecz dzieje się w Polsce i dziesięciu innych krajach. Grynberg jest kronikarzem cudzych losów, których przedmiotem nie jest już sam Holocaust, lecz trauma, w której żyją ci, co go przeżyli. Pisarz dokumentuje nasz przeklęty wiek, w którym znikła kwestia indywidualnej winy. Zastąpiła ją zbiorowa zbrodnia i bezkarność.
Zapisanie, opowiadanie to ocalenie pamięci tych, którym nie było dane przeżyć (...). Ale to też opowieść o tych, którzy przeżyli i do końca swoich dni muszą znosić ciężar losu, zadanie ponad miarę człowieka, w istocie nie-ludzkie. (Arkadiusz Bagłajewski: Ocalenie przez pamięć, "Nowe Książki" 8/97)Niemcy chodzili z Ukraińcami i długą listą nazwisk. Gdy ojciec zobaczył, że zbliżają się do naszego domu, to wybiegł tylnymi drzwiami do ogrodu (...) Wybiegł bez marynarki i nie pożegnał się z nami. I już go więcej nie było. ("Drohobycz, Drohobycz")
Pobierz regulamin
Oświadczam, iż zapoznałem się z regulaminem newslettera i akceptuję jego postanowienia.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną.
(zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204;)
W Polsce zarejestrowanych jest ponad 31 000 wydawnictw. Jednocześnie koncentracja na rynku jest bardzo duża. Udział dwustu największych wydawnictw branży wynosi prawie 98 proc.więcej »