Znak
Cracow 2003
© Znak
150 x 213
166 pages
hardcover
ISBN 82-240-0355-X
rights available

Michał Olszewski

Do Amsterdamu


Fragment

Książka Michała Olszewskiego Do Amsterdamu zwyciężyła w jednym z najbardziej prestiżowych konkursów prozatorskich Polski współczesnej. Jakie zalety o tym zadecydowały?
Przynajmniej trzy: realizm, literacka zwięzłość, przekaz. Realizm, bo autor umie obserwować świat z perspektywy różnych ludzi, co w rezultacie daje rzeczywistość wielokształtną i wielojęzykową. Zwięzłość, bo dobrze kondensuje narrację, a przy tym potrafi komponować nieoczywiste całości, czego najlepszym dowodem jest fakt, że osiem opowiadań zawartych w książce sumuje się nieoczekiwanie w powieść - rozgałęzioną, a zarazem spójną. Przekaz, bo autor wziął na warsztat dyżurny temat gazetowych felietonów i przywrócił mu życiowy dramatyzm.
Cykl ośmiu opowiadań układa się w historię młodego pokolenia - historię sensacyjną. Młodzi toczą walkę o swoje marzenia i tęsknoty, o prawo do bezproduktywności i nieangażowania się w dorosłość. Czyhają na nich akwizytorzy ponowoczesności: narkotyki, pogoń za zarobkiem, pokątne życie na Zachodzie. Wszystkie trzy projekty egzystencjalne - narkomania, pracoholizm i bezcelowa emigracja - mają charakter alternatywny: wybiera się co prawda spośród wielu pomysłów, ale wybór jednej możliwości przekreśla pozostałe.
Widać więc, że problem w książce Olszewskiego jest podwójny: z jednej strony chodzi o to, czy w samym centrum współczesności możliwe są jeszcze jakieś projekty życia wartościowego duchowo, z drugiej o to, czy duchowość alternatywna względem demokracji liberalnej musi przybierać formy tak niszczące jak narkotyki bądź tak jałowe, jak kondycja ponowoczesnego prowincjusza. Autor jednak, pozwalając mówić swoim bohaterom i dyskretnie od nich się dystansując, sugeruje, że młodzi nie tyle zostali zatrzaśnięci w prowincjonalnym życiu, lecz raczej, że dali się zamknąć w kilku myślowych stereotypach.
Czy pokolenie roczników siedemdziesiątych, dojrzewające w warunkach początkującego kapitalizmu, potrafi zacząć myśleć inaczej? Czy potrafi wyjść poza jałowe opozycje centrum i prowincji, duchowości i rynku, egzotyki i codzienności? Powieść Do Amsterdamu, podobnie jak Generation „P” Wiktora Pielewina, przedstawia pokolenie, które za wszelką cenę broni swojej naiwności, bez niej bowiem musiałoby uznać, że świat nie sprowadza się do wyboru pomiędzy narkotykami i zarabianiem. Można jednak zapytać, czy pisarze Europy Zachodniej - rówieśnicy Olszewskiego - mają jakieś lepsze pomysły?

- Przemysław Czapliński

Michał Olszewski (ur. 1977), ukończył polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, pracuje jako dziennikarz. Do Amsterdamu jest jego debiutem prozatorskim.



Powrót





autora
książki
na stronie
fragmentu
aktualności




Imię:
Email:
Pobierz regulamin
Oświadczam, iż zapoznałem się z regulaminem newslettera i akceptuję jego postanowienia. Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną. (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204;)





W Polsce zarejestrowanych jest ponad 31 000 wydawnictw. Jednocześnie koncentracja na rynku jest bardzo duża. Udział dwustu największych wydawnictw branży wynosi prawie 98 proc.więcej »




© 2003-2012 Instytut Książki identyfikacja wizualna by