Poland under the black light [Brak tchu], New York: Readers International, 1985.
Edge of the World [Kraj świata], New York: Readers International, 1988.
niemiecki:
Randlnad der Welt [Kraj świata], Berlin: Literar. Colloquium, 1992.
francuski:
Le Souffle coupé [Brak tchu, Kraj świata], Montricher: Editions Noir sur Blanc, 1990.
Tout le temps [Cały czas], tłum. Isabelle Jannès-Kalinowski, Lausanne: Noir sur Blanc, 2010.
Anderman Janusz
ur. 1949 we Włoszczowej (kieleckie), prozaik, scenarzysta, tłumacz. Zaczynał jako publicysta i reporter w studenckich czasopismach - stąd pewnie jego prawdziwie magnetofonowy słuch i umiejętność rejestracji mowy ludzi z ulicy, zbiorowego "głosu społeczeństwa". Słuchając tego głosu, Anderman stawia diagnozę na temat społecznych nastrojów i stanu umysłów. Mówił o tym jego debiutancki tom prozy, Zabawa w głuchy telefon, a jeszcze dobitniej, często nielitościwie, relacja z czasów po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce - Kraj świata, oddająca głos tłumowi cierpiącemu na chorobę sierocą, zdezorientowanemu, ogłupionemu przez propagandę i pozbawionemu jakichkolwiek autorytetów. Anderman demistyfikuje z groteskowym humorem rozmaite oficjalne slogany i akcje, pozwalając im się odbijać w marzeniach i w mowie prostych ludzi. Jest także piewcą losu swego pokolenia (i własnego losu) w okresie politycznych przełomów. Jego bohater - odbicie autora - rozdwaja się wewnętrznie wskutek obsesyjnego poczucia, że śledzą go funkcjonariusze bezpieki, błąka się w poszukiwaniu miejsca, w którym mógłby zamieszkać (Gra na zwłokę), podsumowuje swe życie z pryczy ośrodka dla internowanych (Brak tchu), wreszcie bez żenady obnaża całą teatralność i nieautentyczność zachowań swych towarzyszy z opozycji politycznej (Kraj świata, Choroba więzienna). Kultowy pisarz swej generacji, uczestnik podziemnego życia literackiego u schyłku komunizmu, Anderman nie bardzo wierzy w wewnętrzną przemianę społeczeństwa po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Schorzenia duszy spowodowane przez totalitaryzm pokazuje jako przypadłości trudne do wykorzenienia i, jak mało kto, umie odnaleźć ich ślady w dzisiejszym życiu Polaków.
Błysnęło słońce i światło uderzyło w dwa anioły, śpiące na ławce i jeden z nich chciał zasłonić oczy i poruszył się niespokojnie i nieostrożnie stoczył się przez wyrwę w ławce wprost na betonowe płyty trotuaru, nie rozlewając ani kropli z butelki, a cień od żerdzi z ławki przeciął mu twarz na pół, od czoła do brody i nadał tej twarzy wyraz zadumy i anioł leżał na trotuarze, a drugi, śpiący na ławce, wyciągnął nagle rękę i lunatycznie zaczął macać żerdzie obok siebie i to miejsce, na którym spoczywał dotąd jego towarzysz, a potem ręka znieruchomiała, a on zaskomlał... ("Kraj świata")
Pobierz regulamin
Oświadczam, iż zapoznałem się z regulaminem newslettera i akceptuję jego postanowienia.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną.
(zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204;)
W Polsce zarejestrowanych jest ponad 31 000 wydawnictw. Jednocześnie koncentracja na rynku jest bardzo duża. Udział dwustu największych wydawnictw branży wynosi prawie 98 proc.więcej »