Wojciech ZajączkowskiRosja i narody. Ósmy kontynent. Szkic z dziejów Eurazji
Fragment
Jak na dzieje Rosji 250 stron to niewiele. A przecież przy tej objętości autorowi udało się połączyć dwie – trudne do pojednania – cechy eseju historycznego: rozległość i spójność. Autor opowiedział dzieje Rosji od narodzin do rozpadu ZSRR w sposób kompetentny i pasjonujący. Nie zgubił ważnych momentów dziejowych, a przy tym nie utopił swojej koncepcji w morzu faktów, dat czy nazwisk i nie rozmienił wykładu historycznego na drobne. Po przeczytaniu inaczej potrafimy myśleć o przeszłości i przyszłości Rosji. Naczelna idea książki mówi, że dzieje Rosji stanowią całość – nie należy więc separować historii carów od historii Związku Radzieckiego. Po wtóre, Zajączkowski przekonuje, że spójność tym dziejom nadawał zawsze wybór takich metod sprawowania władzy, które zapewniały jedność imperium pomimo zróżnicowania etnicznego. Bez względu na to, czy w skład Rosji, a potem ZSRR, wchodziło kilkanaście czy kilkadziesiąt różnych kultur, władza szukała takiego systemu rządów, który żywioły etniczne podporządkowywał nadrzędnej – czyli rosyjskiej – supremacji gwarantującej spójność. Kryzys metody doprowadził do upadku Rosji carskiej, a modernizacji metod rządzenia – do powstania Związku Radzieckiego. Tak postrzegana historia Rosji pozwala dojrzeć rozmaite długi, które Związek Radziecki zaciągał u carskich administratorów borykających się z problemem wielości narodów. Podstawowym dziedzictwem przejętym przez Stalina od carów był dogmat „jedności i niepodzielności Rosji”. Dogmat ten został jednak wprowadzony w życie nowymi metodami: Rosja carska lekceważyła inne narodowości niż rosyjska, uniemożliwiając im dostęp do realnej władzy, a więc pozbawiając suwerenności; Stalin zaczął od maksymalnej suwerenności – przyznania społecznościom prawa do etnicznych tożsamości – by w ciągu kilkunastu lat wypracować warunki dominacji rosyjskości nad wszystkimi innymi językami i kulturami. Jak zatem doszło do rozpadu tak skutecznie zarządzanego molocha? Odpowiadając na to pytanie, najczęściej przekonywano, że implozję ZSRR wywołała rozległa zapaść ekonomiczna, albo też, że Związek Radziecki rozpadł się pod wpływem dążeń niepodległościowych swoich dotychczasowych republik. Zajączkowski i w tym względzie jest oryginalny. Przekonuje on, że co prawda kryzys gospodarczy i dążenia separatystyczne odegrały znaczącą rolę, jednakże najważniejszym czynnikiem okazał się egoizm nacjonalistyczny Rosjan. U schyłku lat 80. wielu spośród nich uznało, że republiki są obciążeniem gospodarczym dla Rosji i że jedynym sposobem przezwyciężenia kryzysu jest pozbycie się wieloetnicznego garbu.
Przemysław Czapliński
Wojciech Zajączkowski (ur.1963) dyplomata i historyk, doktor nauk humanistycznych, pracował w ambasadach RP w Moskwie, Kijowie i Aszchabadzie, obecnie jest Ambasadorem Polski w Rumunii.
Powrót |