Ręka Flauberta

O książce

Na początku kwietnia 1858 roku „Pan Flaubert, Gustave, literat udający się do Tunisu” otrzymał paszport wydany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych „w imieniu Cesarza Francuzów”. Była to jedna karta in folio; oprócz ozdobnej winiety, urzędowej pieczęci i podpisu Flauberta, zawierała rysopis swojego właściciela: „36 lat, 1 m 80 (...)
więcej >>

Odpowiadania

Myślisz, że coś przeżywasz, i nawet rzeczywiście przeżywasz to, a potem nagle wiesz, że nic nie przeżyłeś, i nic ci to nie szkodzi. Nic ci nie szkodzi, że nic nie pamiętasz z tego, czego nie przeżyłeś i co przeżyłeś, choć wydawało ci się,  że możesz nie przeżyć. Przeżyłeś to i nawet (...)
więcej >>

Stanisław Lem

Bajki robotów


Bajki robotówłączą konwencje science fictioni baśni, ale są dostępne dla wszystkich rodzajów czytelników. To utwory, które można odbierać na poziomie baśni (dzieci), science fiction(młodzież), humoru i podtekstów filozoficznych (dorośli). Są bliżej scienceniż fantasty, która skądinąd też jest mieszaniną SF i baśni. Bajki robotównie są łatwe do tłumaczenia. Nieskrępowaną wyobraźnią, pełnym pułapek językiem, sytuacjami i skojarzeniami - zmuszają do znacznego wysiłku. Warstwa językowa - słownictwo naukowe, mowa potoczna i baśniowa narracja - odpowiada scenerii opisywanych zdarzeń. Jesteśmy jednocześnie w świecie starożytnej baśni o królach, księżniczkach i zbójach, i w czasach współczesnych, przedstawionych w przypowieściach o nadmiarze informacji, o superkonsumpcyjnej społeczności i o biurokracji. Ludzie występują tu w postaci niebezpiecznych potworów, jako przeciwnicy i plaga społeczeństwa robotów. Nie jest to obraz pochlebny, autor pokazuje człowieka w bardzo niekorzystnym świetle, co wielce sprzyja naszej autorefleksji. Bajki robotówsą książką niezwykłą, której lekturę można uzupełnić lekturą Cyberiady, napisanej w podobnej konwencji powieści Lema.

Pavel Weigel

Bajki robotów O królewiczu Ferrycym i królewnie Krystali Król Panceryk miał córkę, której piękno przewyższało blask klejnotów koronnych; ognie, odbijające się od jej lic lustrzanych, zaćmiewały umysł i oczy, a kiedy przechodziła, to nawet ze zwyczajnego żelaza sypały się iskry elektryczne; wieść o niej sięgała najdalszych gwiazd. Usłyszał o niej Ferrycy, następca tronu jonidzkiego, i zapragnął połączyć się z nią na wieki, tak aby ich wejść i wyjść nic już nie mogło rozdzielić. Gdy wyjawił to swemu rodzicowi, ów wielce się zasmucił i rzekł:
- Synu mój, zaiste szalony powziąłeś zamiar, nie spełni się on nigdy!
- Dlaczego, królu i panie? - spytał Ferrycy, zatrwożony tymi słowami.
- Czy nie wiesz o tym - rzekł król - że królewna Krysalna ślubowała nie połączyć się z nikim innym, jak tylko z Bladawcem?
- Bladawiec! - zawołał Ferrycy. - A cóż to mi takiego? Nie słyszałem jeszcze o takiej istocie!
- W tym właśnie twoja niewinność, synu - odparł król. - Wiedz, że ta rasa Galaktyki zrodziła się w sposób tyleż tajemny, co wszeteczny, a to kiedy doszło do ogólnego nadpsucia ciał niebieskich; powstały w nich wówczas opary i odwary mokro-zimne i z nich ulągł się ród Bladawców, ale nie od razu. Najpierw byli pleśnieniem i pełzaniem, potem przelali się z oceanu na ląd, żyjąc z wzajemnego się pożerania; a im więcej się pożerali, tym więcej ich było, nareszcie wyprostowali się, pozawieszawszy lepką treść swą na wapiennych rusztowaniach, i pobudowali maszyny. Z tych pramaszyn powstały maszyny rozumne, które spłodziły maszyny mądre, które wymyśliły maszyny doskonałe; albowiem zarówno atom, jak i Galaktyka są maszyną, i nie ma nic oprócz maszyny, która jest wieczna!
- Amen! - odparł Ferrycy machinalnie, była to bowiem zwykła formułka religijna.
- Ród Bladawców-Zakalcytów wzbił się wreszcie na maszynach w niebo - ciągnął sędziwy król - poniewierając szlachetne metale, znęcając się nad słodką elektrycznością i deprawując energię jądrową. Wszelako stało się, że wypełniła się miara ich występków, co pojął dogłębnie i wszechstronnie praojciec rodu naszego, wielki Kalkulator Genetoforius; tedy jął przedkładać owym śliskim tyranom, jak bardzo haniebne jest ich postępowanie, gdy brukają niewinność mądrości krystalicznej zaprzęgając ją do swych nikczemnych zadań, kiedy niewolą maszyny gwoli swym chuciom - lecz nie znalazł posłuchu. On im mówił o etyce, a oni mówili, że jest źle zaprogramowany. Wówczas praojciec nasz stworzył algorytm elektrowcielenia i w wielkim trudzie spłodził nasze plemię, wywiódłszy tym obrotem rzeczy maszyny z domu niewoli bladawczej. Rozumiesz przeto, synu, że nie ma zgody ani związku między nami a nimi; my działamy dźwięcząc, iskrząc i promieniując, a oni bełkocąc, pluszcząc i zanieczyszczając. Wszelako nawet u nas zdarza się szaleństwo; weszło ona za młodu w umysł Krystali i zaciemniło jej rozeznanie między dobrem a złem. Odtąd każdego, kto ubiega się o jej dłoń promieniotwórczą, nie dopuszcza przed swoje oblicze, chyba że powiada się Bladawcem. Takiego przyjmuje w pałacu, który podarował jej rodzic, król Aurancjusz, i bada prawdę jego słów, a jeśli wykryje kłamstwo, każe ściąć zalotnika. Przyziemie jej pałacu otaczają stosy pogruchotanych szczątków, których sam widok przyprawić może o zwarcie z niebytem, tak okrutnie poczyna sobie ta szalona ze śmiałkami, którzy o niej marzą. Poniechaj tedy swej myśli, synu, i odejdź w pokoju.
Królewicz oddał należny pokłon swemu panu i ojcu, za czym oddalił się, milcząc, lecz myśl o Krystali nie opuściła go i im dłużej o niej myślał, tym bardziej jej pragnął.
Polish edition by Wydawnictwo Literackie
German edition by Insel: Frankfurt am Main 1991; transl. by Irmtraud Zimmermann-Göllheim
German edition of Cyberiad by Insel: Frankfurt am Main 1992; transl. by Jens Reuter, Karl Dedecius, Caesar Rymarowicz, Kaus Staemmler


Powrót





autora
książki
na stronie
fragmentu
aktualności




Imię:
Email:
Pobierz regulamin
Oświadczam, iż zapoznałem się z regulaminem newslettera i akceptuję jego postanowienia. Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji drogą elektroniczną. (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Dz.U. nr 144, poz. 1204;)





W Polsce zarejestrowanych jest ponad 31 000 wydawnictw. Jednocześnie koncentracja na rynku jest bardzo duża. Udział dwustu największych wydawnictw branży wynosi prawie 98 proc.więcej »




© 2003-2012 Instytut Książki identyfikacja wizualna by