Marek Bieńczyk

#
  • fot. Krzysztof Dubiel / Instytut Książki

Cechą charakterystyczną twórczości Marka Bieńczyka jest zacieranie granic międzygatunkowych – w swoich powieściach umieszcza on refleksje eseistyczne, w książkach eseistycznych pojawiają się fragmenty fabularyzowane – czy też raczej fragmenty, w których narrator ujawnia siebie i swoją (prawdziwą lub wyobrażoną) prywatność. Trudno jest zdefiniować ściśle gatunek uprawiany przez Marka Bieńczyka – z całą pewnością mocno odbija się w nim indywidualność autora oraz czułość, z jaką patrzy on dookoła siebie. Być może dlatego, że w esejach pisze zawsze o sprawach i motywach sobie bliskich – niepodobnym jest oddzielić w książkach Marka Bieńczyka „ja” obiektywne od „ja” subiektywnego. Jego lektura rzeczywistości, która poprzedza pisanie, lektura, która jest zbieraniem danych (a raczej należałoby powiedzieć: „skarbów”!) bardzo osobista, jest także międzygatunkowa. Bieńczyk czyta zarówno wielkie powieści, teksty humanistyczne, jak i architekturę, smaki, zapachy, ruch...

„Przezroczystość” - zbiór esejów krążących wokół tematu „przezroczystości” właśnie, to zarazem piękna baśń, opowieść o marzeniu (słowo rêve, czyli sen po francusku to anagram słowa verre – czyli szkło). W książce tej autor między innymi podarowuje nam znajomość pięknego starogreckiego słowa diaphanes, którego „użycie francuskie nacisk kładzie na przepuszczalność światła, niecałkowitą, lecz zauważalną. Diaphane może być porcelana, liść jesienny, pergamin, arystokratyczna skóra na rękach”, Marek Bieńczyk przywołuje też cytat z Sartre'a „słońce było jasne i diaphane: jak białe wino”. Ten cytat wskazuje na kolejną cechę charakterystyczną w tekstach Marka Bieńczyka – synestezję. To wiąże się z ważnym miejscem, jakie w jego książkach zajmują zmysły, ich łączenie, które wzbogaca nam lekturę świata.

Marek Bieńczyk nie dzieli swoich źródeł, miesza „niskie” z „wysokim” - zarazem unieważniając sens takich podziałów. W „Przezroczystości” pisząc o stosunku Milana Kundery do prywatności, zauważa: „W istocie nie było dla niego etycznej różnicy między, powiedzmy, bezprawnym podsłuchem człowieka inwigilowanego przez służbę bezpieczeństwa a reportażem ukazującym zdjęcia Jacques'a Brela we łzach, wychodzącego ze szpitala, w którym pieśniarz leczył się na raka.”

W jednej z rozmów Marek Bieńczyk powiedział, że choć literatura jest dla niego bardzo ważna, choć bycie pisarzem jest jego życiem, to zawsze jest „coś, co woła za oknem”. To „coś” - dyscyplina, czy też przyjemność życia tworzy przestrzeń, tak potrzebną w sztuce, dzięki której eseje Bieńczyka (w tym szczególnie te o żółci u Prousta, czy o Hopperze z tomu „Jabłko Olgi, stopy Dawida”) pełne są powietrza, oddechu, „linkują” nas do rzeczywistości a nie tylko do innych lektur.

Melancholia, z którą kojarzony jest Marek Bieńczyk nie wyklucza (wręcz przeciwnie!) poczucia humoru, jak choćby w tym zdaniu z powieści „Terminal” (bohater mając bardzo mało pieniędzy robi zakupy w paryskim supermarkecie – jego jedyną ekstrawagancją są jogurty owocowe) - „Jogurty naturalne pozostawiałem snobom”.

Bibliografia

  • Czarny człowiek. Zygmunt Krasiński wobec śmierci (esej), Warszawa: IBL, 1991.
  • Terminal, (powieść), Warszawa: PIW, 1994; II wyd. Wielka Litera, 2012.
  • Melancholia. O tych, co nigdy nie odnajdą straty (esej), Warszawa: Sic!, 1998, 2000; Świat Książki, 2012.
  • Tworki, Warszawa: Sic!, 1999; II wyd. Wielka Litera, 2012.
  • Kroniki wina, Warszawa: Sic!, 2001.
  • Oczy Dürera. O melancholii romantycznej, Warszawa: Sic!, 2002.
  • Przezroczystość, Kraków: Znak, 2007.
  • Książka twarzy, Warszawa: Świat Książki, 2012.
  • Jabłko Olgi, stopy Dawida, Warszawa: Wielka Litera, 2015

Razem z Wojciechem Bońkowskim autor przewodników po winach Europy: Wina Europy 2003/2004 i Wina Europy 2005/2006.

Tłumaczenia:

angielski

  • Tworki, tłum. Benjamin Paloff, Evanston: Northwestern Univsity Press, 2008.
  • Transparency [Przezroczystość], tłum. Benjamin Paloff, Londnyn: Dalkey Archive Press, 2012

bułgarski:

  • Melancholija [Melancholia. O tych, co nigdy nie odnajdą straty], Sofija: Sonm, 2002.
  • Kniga na liceto [Księżka twarzy], tłum. Margreta Grigorowa, Sofia: Faber, 2015.

francuski:

  • Terminal, tłum. Jean-Yves Erhel, Paris: Gallimard, 1997.
  • Tworki, tłum. Nicolas Véron, Paris: De Noël, 2006

hiszpański:

  • Tworki (el manicomio), tłum. Maila Lema Quintana, Barcelona: Acantilado, 2011
  • Melancolía. De los que la dicha perdieron y no la hallarán más [Melancholia. Za tych, co nigdy nie odnajdą straty], tłum. Maila Lema, Bracelona: Acantilado, 2014

niemiecki:

  • Terminal, Herne: Tibor Schäfer Verlag, 2000.