Janusz Rudnicki

#
  • fot. Krzysztof Dubiel

ur. w 1956 r. – prozaik i felietonista. Jako działacz „Solidarności” internowany, a następnie więziony w zakładzie karnym. W 1983 r. wyjechał do Niemiec i na długie lata osiadł w Hamburgu, gdzie ukończył studia slawistyczne i germanistyczne. W 1988 r. podjął współpracę z miesięcznikiem „Twórczość”, na łamach którego ukazały się niektóre opowiadania wypełniające jego debiutancką książkę Można żyć. Wczesne utwory zebrane w tym tomie to tradycyjne opowiadania realistyczne nawiązujące do osobistych doświadczeń autora z pierwszych lat pobytu na emigracji. Owocem zaś ścisłej współpracy Rudnickiego z „Twórczością” stały się Listy z Hamburga – rodzaj autorskiej rubryki, w której pisarz co kilka miesięcy prezentował nowe teksty, a zarazem osobliwa formuła gatunkowa zbliżona do sylwy współczesnej (notatki autobiograficzne z elementami felietonu wymieszane z fikcją literacką). W latach 1991-1997 ukazały się 22 Listy z Hamburga, zebrane również w edycjach książkowych: Cholerny świat (1994) oraz Tam i z powrotem po tęczy (1997). Podsumowaniem tego etapu twórczego stała się Męka kartoflana (2000), gromadząca najcelniejsze Listy i uzupełniona nowymi tekstami. W tekstach tych pisarz konsekwentnie przedstawia się jako nietypowy emigrant, który bezustannie krąży – już po roku 1990 – między Niemcami i Polską, kolekcjonując „efekty obcości”, przeróżne zderzania mentalności i kultur. Zajmuje pozycję kpiarza, niekiedy szydercy, który wyszydza narodowe stereotypy i kompleksy. Mimo że na ogół Rudnicki opisuje najbliższy krąg dostępnej mu rzeczywistości, wchodzi w rozmaite przestrzenie dyskursu – np. literaturoznawczego (eseje o F. Kafce, B. Schulzu, dziennikach Z. Nałkowskiej i M. Dąbrowskiej) czy filmoznawczego; chętnie też nawiązuje do aktualnych sporów politycznych i konfliktów społecznych, przyjmując postawę „zagranicznego” obserwatora i komentatora spraw polskich.

W kolejnych tomach prozy także mamy do czynienia z różnorodnością tematów i form. Ogólna zasada pozostaje ta sama: literackie zmyślenie płynnie przechodzi w autobiograficzny autentyk (lub odwrotnie), cytaty i parafrazy wcinają się w komentarze i impresje. Począwszy od Mojego Wehrmachtu (2004) zaczyna się wyłaniać jeden z ciekawszych konceptów tego pisarstwa – tworzenie autorskiej, w pełni oryginalnej opowieści na bazie wybranych lektur. Wspomniany zbiór otwierają dwa obszerne eseje poświęcone dwóm monografiom: Kobiety Brechta oraz Kobiety nazistów. Obie zostały odczytane przez pisarza w sposób niezwykle przewrotny, choć słowo „odczytane” nie oddaje istoty zabiegu. Chodzi raczej o „nadpisanie” własnego tekstu nad tekstem wyjściowym. Z biegiem czasu, wybierając owe teksty wyjściowe, Rudnicki coraz chętniej sięga po pisma biograficzne. Wymyśla nawet osobą kategorię: „życiorsta”. To biograf drugiego stopnia, a więc ktoś, kto zagląda do cudzych dzieł biograficznych (niekiedy autobiograficznych), skrupulatnie studiuje ich zawartość, a następnie „nadpisuje” nad nimi własną opowieść. O możliwościach, jakie daje ta metoda – na pierwszy rzut oka nieco pasożytnicza, choć zarazem niezwykle produktywna – powiadamia zbiór Życiorysta (2014).

W pisarstwie Rudnickiego można wyśledzić cyrkulację stałych motywów i wątków. Bodaj najbardziej właściwość ta ujawnia się w opowieści Chodźcie, idziemy (2007), gdzie po raz kolejny pisarz zajmuje się kondycją dawnych emigrantów, a dziś ludzi tkwiących „w szpagacie”, czyli między dwiema kulturami czy raczej systemami wartości. Na kartach jego prozy dość często pojawia się figura sobowtórowa nazwana „Herr Rudniki”, która wchodzi w schizofreniczny dialog z samym Rudnickim. W opowiadaniach i zapiskach składających się na Śmierć czeskiego psa (2009) kręgi obcości się poszerzają – obok Polaków poznajemy m.in. Czechów i Cyganów z niemieckimi paszportami, a autobiograficzny bohater zatrzymuje się – niezawodnie na chwilę – w różnych częściach Europy (np. w Pradze i Luksemburgu). Stopniowo więc zyskuje na znaczeniu temat wędrówki, bliżej nieokreślonej włóczęgi, zespolony z pochwałą niezakorzenienia/niezadomowienia. Rudnicki chętnie przedstawia się jako niepoprawny wagabunda i kolekcjoner wrażeń, który z każdej obserwacji lub mikrozdarzenia potrafi „zrobić literaturę”. 

Bibliografia

  • Można żyć, Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie, 1992.
  • Cholerny świat, Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie, 1994.
  • Tam i z powrotem po tęczy, Warszawa: PIW, 1997.
  • Męka kartoflana, Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2000.
  • Mój Wehrmacht, Warszawa: W.A.B., 2004.
  • Chodźcie, idziemy, Warszawa: W.A.B., 2007
  • Śmierć czeskiego psa, Warszawa: W.A.B., 2009
  • Trzy razy tak!, Warszawa: W.A.B., 2013
  • Życiorysta, Warszawa: W.A.B., 2014

Tłumaczenia: 

czeski:

  • Smrt ceskeho psa [Męka kartoflana], tłum. Vera Vytrisalova, Jan Faber, Ostrava: Protimluv, 2008

niemiecki:

  • Meine Abenteuer mit Menschen oder wie ich als Statist und Rezensent tätig war [Moje przygody z ludźmi, czyli jak statystowałem i recenzowałem], Göttingen: Steidl Verlag, 1995.
  • Ich, der Friseur und die anderen [Ja, łebski fryzjer i inni], Hannover: Postskriptum Verlag, 1996.
  • Rückkehr [Powrót]. In: Landschaften und Luftinseln. München: dtv 2000.
  • Die verrückten Reisen eines Grenzgängers. Herne: Tibor Schäfer Verlag 2000.
  • Der Grenzgänger, tłum. Ursula Kiermeier, Doris Daume, Henryk Bereska, Herne: Tibor Schäfer, 2002
  • Karfoffelqual [Męka kartoflana], Muenster [Am Erker], 2004.