Nasze życie osobno

Marta Ewa Rogowska
#

Niebanalny artysta, młoda manikiurzystka i podstarzały fryzjer. W tle żona i kochanka artysty oraz cała Polska hucząca od plotek. Oto bohaterowie afery Pinno.


A rzecz działa się w 1936 r., kiedy to Witkacy uwiódł 17-letnią Marię Zarotyńską. Postępek ten wzbudził nie tylko wielką złość, ale ponadto pragnienie krwawej zemsty oficjalnego kochanka dziewczęcia, właściciela zakładu fryzjerskiego Adolfa Pinno. Sprawca skandalu, przerażony wizją spotkania z uzbrojonym w brzytwę rywalem, odwlekał przyjazd do ukochanego Zakopanego, rozpaczliwie szukając wyjścia z niezręcznej sytuacji. Bardziej dotkliwym, jak się okazało, skutkiem romansu było jednak zerwanie wieloletniego związku z Czesławą Oknińską-Korzeniowską, która nie chciała godzić się na tak swobodny styl życia pisarza. Zrozpaczony Witkiewicz bezskutecznie próbował pogodzić się z kochanką: nie poruszały jej nawet samobójcze deklaracje. Historia ciągnęła się przez jakiś czas. Maria została wysłana do Warszawy, gdzie opiekun starał się umożliwić jej karierę w filmie.

Ostatecznie, po wielu perypetiach, winowajca pokonał lęk przez fryzjerem, odwiedzając jego zakład i zlecając mu golenie. Mimo wielu okazji Pinno nie zdobył się na dokonanie zemsty. Z młodą towarzyszką uwodziciel ostatecznie się rozstał. Udało mu się także uzyskać przebaczenie Czesławy i odnowić romans, chociaż po załamaniu spowodowanym rozstaniem nie wrócił już do pełnego zdrowia i nerwowej stabilności. A wszystko to relacjonował w listach do żony, która była jego wierną powiernicą, oferującą nawet własną pomoc w miłosnych pertraktacjach z Oknińską.

Opisując po latach swoje życie z Witkacym, Jadwiga Witkiewiczowa podsumowała krótko: „Małżeństwo nasze nie było szczęśliwe”. I rzeczywiście, trudno byłoby nazwać je udanym. Poznali się w Zakopanem, jesienią 1922 r. Kochliwy artysta łatwo dał się oczarować odpowiadającej jego gustom pannie z dobrego domu. Ślub odbył się wiosną, a więc po kilku miesiącach znajomości. Początkowa fascynacja podziwianym przez otoczenie pisarzem szybko osłabła wobec niedogodności, jakie niosło codzienne wspólne życie. Konieczność dzielenia domu z ingerującą w sprawy małżonków matką autora Niemytych dusz oraz niezgodność temperamentów zakochanych doprowadziły do rozluźnienia łączących ich więzi. Witkacy, odkrywszy obojętny stosunek Jadwigi do spraw małżeńskiego łoża, szukał erotycznego spełnienia w kolejnych romansach. Mimo obietnic poprawy nie potrafił dochować wierności. Państwo Witkiewiczowie zaczęli więc życie w separacji – ona wyjechała do Warszawy, on został na Podhalu. A afera z fryzjerem i manikiurzystką była tylko jedną z wielu jego przygód.  W listach z lat 1936-39 nie brakuje też wzmianek o bliskich przyjaciołach Jadwigi.  Małżonkowie pozwalali sobie na swobodę i szczerość, a mimo to pozostawali w głębokiej i wytrwałej przyjaźni, która, mimo rozłąki, trwała aż do samobójczej śmierci Witkacego w 1939r.

Świadectwem tej niezwykłej więzi są nie tylko listy i kartki przesyłane do stolicy przez właściciela firmy portretowej. W czwartym, ostatnim tomie Listów do żony znalazły się, w formie dodatku, Wspomnienia o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu, które wdowa, łamiąc dane mężowi słowo, spisała w latach 50. Chociaż były one wcześniej publikowane, to ich przedrukowanie w zbiorze korespondencji jest bez wątpienia zasadne, gdyż pozwalają choć w części zaspokoić czytelniczą ciekawość co do stosunku Jadwigi do męża i jego spraw i przynajmniej w części wypełniają lukę po nieznanych listach pisanych do Witkacego przez nią. Jej opowieść, jak na zapiski żony pisarza przystało, pełna jest szczegółów dotyczących codziennej rutyny, osobliwych przyzwyczajeń literata-filozofa, jego czytelniczych nawyków i upodobań oraz rytuałów, jakie miał zwyczaj spełniać przy twórczej pracy. Tym czułym retrospekcjom trudno odmówić uroku. Widać w nich wielki podziw i niesłabnący mimo upływu czasu zachwyt autorem Bezimiennego dzieła oraz nieskrywaną dumę z bycia wybraną przezeń na towarzyszkę życia. We wspomnieniach bez skrępowania nazywa go najwspanialszym człowiekiem w Polsce, wszechstronnie utalentowanym, o wielkiej wiedzy, oryginalnym, czarującym mimo męczących dziwactw i wyjątkowym pod każdym względem.

Sentymentu nie brakuje naturalnie i w samych listach artysty. Czule zwracał się do żony, nazywając ją „Najdroższą Nineczką”, tęsknił za nią, troszczył się o jej zdrowie i finanse. Mimo nieudanego małżeństwa czuł się z nią silnie związany i twierdził, że nie wyobraża sobie życia bez niej. Bywał nawet zazdrosny o jej adoratorów, przed księciem Radziwiłłem ostrzegał ją, odsyłając do kart Potopu. Zdaje się, że szukał u niej również spokoju i ucieczki przed własnym szalonym i chaotycznym życiem.

Jakkolwiek pisane przewie co dzień listy i krótkie kartki świadczą, że Witkiewicz potrzebował bliskiego i stałego kontaktu z Jadwigą, to miłosne wyznania pojawiają się w korespondencji stosunkowo rzadko. Najwięcej miejsca zajmuje relacjonowanie wydarzeń i opisywanie spraw bieżących. W swoim Warszawskim mieszkaniu adresatka mogła czytać o zakopiańskiej pogodzie, górskich wyprawach, chorobach i kuracjach męża, jego nastrojach, postępach w pracy i twórczych planach, wykonywanych portretach, nowych lekturach, finansach, ilościach wypitego alkoholu, towarzyskich spotkaniach oraz nowych plotkach. Często znajdowała też w listach prośby o sprawunki czy wydobycie z redakcji zaległych honorariów. A wszystko pisane dość zwięźle, z użyciem skrótów i szyfrów niezrozumiałych dla wtajemniczonych. Bogaty pełen finezji i swobody język autora jest, zdaje się, najciekawszym elementem tej korespondencji, choć sprawia on jednocześnie, że trudno byłoby rozumieć te epistolarne zapiski bez objaśnień sporządzonych przez autora Witkacego portretu własnego, prof. Janusza Deglera.

Ostatni tom Listów do żony jest lekturą godną polecenia nie tylko wielbicielom Witkiewicza. Zebrane w tomie pisma są bowiem oryginalnym i cennym opisem świata tuż przed wojną, który czytelnik oglądać może z perspektywy niezwykle ciekawego człowieka, aktywnie uczestnicząc w życiu intelektualnym i kulturalnym epoki.

Stanisław Ignacy Witkiewicz
Listy do żony (1936-1939)
appendix
Jadwiga Witkiewiczowa: Wspomnienia o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu
Warszawa: Państ. Instytut Wydawniczy, 2012